Z biblioteczki Laury – Seria „Gry i zabawy” Herve Tullet’a

Wśród rodziców przedszkolaków trudno chyba znaleźć osobę, która chociaż raz nie miała w rękach książki Herve Tullet’a, albo chociaż o niej nie słyszała. U nas książki te to hity już od kilku lat, co biorąc po uwagę wiek Laury, jest naprawdę wspaniałym wynikiem. Dlatego pojawienie się na rynku kolejnej partii książek tego autora wywołało na mojej twarzy uśmiech.

Obecnie na rynku ukazało się aż 5 kolejnych książeczek aktywizujących. Co takiego mają w sobie książeczki Tullet’a, że tak zachwycają? Nadają się dla dzieci w różnym wieku, zarówno dla maluchów, jak i dla starszaków. Gwarantuję, że również rodzice mogą się przy nich świetnie bawić! Do biblioteczki Laury trafiły ostatnio:

Graj w piłkę

To rewelacyjna książeczka, która rozkładana jest jak plansza. Znajdujemy tam różnej wielkości otwory oraz rysunki z różnymi postaciami (bramkach itp.) Zadaniem dziecka (jednym z wielu, gdyż jak to książeczki Tullet’a mamy nieograniczone możliwości) jest uformowanie piłki z kartki i trafianie do kosza/bramki. Zabawa jest naprawdę fajna, dziecko może bawić się samo ale i możemy urządzać zawody. Poznaje również różne sporty wykorzystujące piłkę i poznaje różnice między nimi.

Gra w kolory

Tą pozycję polecam szczególnie dla 3 i 4 latków, w tym wieku dzieci zaczynają mieszać kolory bardziej świadomie. Laura w trakcie zabawy potrafiła odpowiedzieć już na pytania, ale sama historyjki w książeczce też są przyjemne i zachęcają do myślenia.

Zabawa liniami

Książeczka genialna w swojej prostocie. Kilka złożonych kartek pokrytymi liniami, które zawsze łączą się ze sobą i pozwalają dziecku na odbywanie niezliczonych ilości podróży i łączenie ze sobą linii prostych z falującymi, cieńszych z grubszymi. Dla Laury samo odkrywanie nowych kar było już wielką frajdą.

Gra luster

Z nowej serii ta książeczka mnie przekonała najmniej, jednak jak widać Laura bawiła się nawet nieźle. Karty książki to lustra, na których naniesiono różne wzory.  Dziecko może się przeglądać i obserwować swoje odbicie. Pomysł fajny, kto nie lubi takiej zabawy! Niestety mi nie za każdym razem udało się zaobserwować zmiany. Jednak na każdej ze stron widzimy jak wyglądamy z wzorami prezentowanymi na stronie. Na pewno młodsze dzieci będą zainteresowane tą pozycją.

Paluszkowa wyprawa

Kto nie lubi podróży! A taka podróż, w którą możemy się udać dzięki naszym paluszkom to świetna zabawa 🙂 Dla mnie tym bardziej fajna pozycja, że przy te okazji możemy naprawdę odkrywać nowe miejsca z dzieckiem, Laura poznała już kilka miejsc w tej książce, o których to czytałyśmy w innych pozycjach. To potwierdza tylko, że książki i uczą i bawią!

Mam nadzieję, że Herve Tullet dalej będzie zaskakiwał swoimi pomysłami, a dzięki niemu dzieci nadal będą odkrywały i poznawały świat książki nie tylko przez tekst. My zabieramy się do dalszej zabawy, z Was zachęcam do sprawdzenia chociaż jednego z powyższych tytułów.
W  księgarniach dostępne są od końca listopada, dlatego jeżeli szukacie pomysłu na prezent czy jako dodatek do prezentu, serdecznie polecam.

 

  • |