Czy pozwolić córce na bycie księżniczką?

Która mała dziewczynka nie marzyła choć raz o tym, żeby być księżniczką? I nie ważne, czy była to księżniczka strojąca się w piękne, balowe suknie, czy księżniczka – wojowniczka, broniąca swoich  poddanych lub walcząca o miłość swojego życia.

Nie tak dawno pisałam Wam o tym, że dziecko nie potrzebuje do szczęścia dużo, ważny jest przede wszystkim nasz czas i miłość. Jednak jeżeli dziewczynka sama wyjdzie z inicjatywą i zapragnie poczuć się jak księżniczka, dlaczego jej tego zabraniać? Na poważne zachowanie i na myślenie o poważnych zawodach przyjdzie jeszcze czas, a teraz pozwólmy jej oddać się marzeniom.

W ostatnim czasie na topie jest cała masa księżniczek – doprawdy jest w czym wybierać, jednak nikt nie ma  wątpliwości, że to właśnie Elsa z Krainy Lodu wiedzie prym. Jest to też pierwsza postać, z którą nasz Laurka zaczęła się utożsamiać. Warkocz ma jak Elsa. Śpiewa jak Elsa. Sukienki nosi jak Elsa. Skarpetki, plecaczki, czapeczki, spineczki i opaseczki ma z Elsą. Na balu przebierańców była Elsą.

Czy to „droga” zabawa? Pomijając zabawki, które ma, ale których mieć nie musi – były to prezenty a nie jej zachcianki w sklepie, nie jest źle! Można być księżniczką za całkiem nieduże pieniążki. A jaka przy tym zabawa! A jaka dla mnie satysfakcja, gdy własnymi rękami stworzę strój, czy zrobię warkocza z którego moje dziecko jest dumne. Jaka radość, gdy zwracamy się do niej „księżniczko”, a jaka wielka radość, gdy udajemy, że nas zaczarowała.

Nie jest to zabawa droga ani trudna, a Laura czuje sie wtedy wyjątkowo. Sama miałam swoich ulubionych bohaterów w dzieciństwie i chciałam mieć rzeczy z ich wizerunkiem. Pamiętam, jak kiedyś po powrocie ze szkoły czekała na mnie bluza z wizerunkami członków ulubionego zespołu The Kelly Family (tak, kochałam ich! i wiecie co? nadal czasami włączam ich piosenki) Wiem, jakie to uczucie, dlatego w granicach rozsądku pozwalam na takie fanaberie Laurze. Jak kupujemy skarpetki, czemu miałabym się upierać przy innych, skoro Laura chce te z Elsą?

Laura ma etap bycia 100% księżniczką. Siada przed lusterkiem, maluje swoje usteczka pomadkami dla dzieci, ubiera najchętniej sukienki, najlepiej jeśli są „świecące”, czaruje, zawsze musi być uczesana „na księżniczkę”. Gdy jest Elsą jest to warkocz, gdy Arielką, włosy swobodnie spływają jej na twarz. To urocze, podoba mi się to, podoba mi się jej radość, gdy mówię jej, że wygląda jak Elsa.

A wy pozwalacie swoim dzieciom na wcielanie się w różne postacie? Czy przeszkadza Wam, gdy dzieci aż tam bardzo używają wyobraźni i wcielają się w swoich bohaterów?

Sukienka bonprix

pufa Juicy Colors

P1170404

P1170406

P1170409

P1170410

P1170412

P1170441

P1170444

P1170449

P1170451

P1170454

P1170456

  • |