Zmieniam się – na lepsze!

Zmiany z reguły są dobre. Bywają przypadki, że jest odwrotnie, jednak jest to tylko potwierdzenie tej reguły. Zmienić można samochód, czasami partnera (jednak oby nie!), kolor włosów, styl ubierania się. A można zajrzeć też w głąb siebie, i zmienić siebie!!! Można też połączyć to, co wewnętrzne, z tym, co na zewnątrz, i zmienić kilka rzeczy na raz. I tak mam plan na najbliższy czas!

Po warsztatach Jestem SENSualna wiem, co robię nie tak (a właściwie, co myślę) i wiem też, jaka chcę być. Do tego będę dążyć. Wpływ na to mają nie tylko warsztaty i wnioski z nich płynące, ale także moje osobiste spostrzeżenia, moje osobiste powody, które sprowadzają się głównie do tego, że coraz bardziej dociera do mnie to, że czas płynie nieubłaganie, i mam go coraz mniej na to, by stać się taka, jaka chcę być. W maju przekroczę magiczną dla mnie granicę wieku – skończę 30 lat! Czy to dużo czy mało zależy od punktu widzenia, każdy powie co innego, każdy też przeżywa to inaczej. Ja myślę o tym od dawna i bardzo to przeżywam. Dlaczego? Nie wiem, może jest to spowodowane tym, co mam obecnie, co robię, w jakim kierunku idzie moje życie, a w jakim kierunku ja chciałabym, aby ono zmierzało.

Brak pewności siebie został podreperowany na warsztatach, poczucie wdzięczności i uczenie się czerpania z życia tego, co mi daje – tego również się na nich nauczyłam. A właściwie przypomniałam sobie o tym. Ale chcę czegoś więcej! I nie pieniędzy (chociaż kto by nimi pogardził, gdyby były!) Chcę czuć się ze sobą dobrze!

Nie raz pisałam o mojej niedoczynności, często wspominałam o nadprogramowych kilogramach, które sprawiają, że nie czuję się tak, jak bym chciała. Komentarze pod zdjęciami są naprawdę miłe i budujące, przyjemnie czyta się o sobie, że jest się piękną, jednak aby w pełni z nich czerpać, trzeba samemu w to uwierzyć. A żeby uwierzyć, trzeba coś robić w tym kierunku. Dlatego, podjęłam decyzję, zbieram się w sobie, i chcę się zmienić!
Nie chcę tego robić sama, bo samemu jest ciężko, wiem, że potrzebuję wsparcia. Potrzebuję kogoś, kto będzie stał nade mną i sprawdzał jak mi idzie, i motywował do działania. Dlatego już teraz publicznie w tym miejscu proszę Was o to, byście byli ze mną Po Świętach zamierzam się wziąć za siebie, i poświęcić kolejny miesiąc na to, aby zrobić pierwszy krok ku temu dobremu.

CEL

Jak zamierzam to osiągnąć? 

-będę ćwiczyć;

-będę na diecie;

-pójdę do fryzjera;

-popracuję nad organizacją – mojej osoby i mojego życia;

-popracuję nad sobą, spróbuję sprawdzić, na co mnie stać!

Efekty?
Będę na bieżąco relacjonować Ale już dzisiaj wiem, że jeżeli uda mi się przejść przez każdy wyznaczony przeze mnie krok, będę wygrana. Nawet jeżeli nie zgubię nawet pół kg, nawet, jeżeli po położeniu farby włosy będą zielone, a nie takie jak chciałam, będę wygrana! Bo będę dzielnie walczyć i będę się do tego naprawdę przykładać.

Na bieżąco będę wszystko relacjonowała na Instagramie i Facebook’u, będzie to można znaleźć pod hashtagiem #zmieniamsienalepsze. Tutaj będą posty podsumowujące. Jak już sprecyzuję, jakie będę wykonywać ćwiczenia, jaką stosować dietę, na pewno się z Wami podzielę. Jestem na etapie szukania dobrej opcji cateringu dietetycznego w moim regionie – po moich doświadczeniach stosowania diety, gdzie muszę sobie gotować osobno, zdecydowałam się na takie rozwiązanie. Jeżeli jesteście z okolic Gdańska i macie jakieś pomysły, lub sprawdzone takie miejsca, dajcie znać koniecznie!

CEL (1)
Co do ćwiczeń, przymierzam się do któregoś zestawu Ewy Chodakowskiej, będzie bieganie, zamierzam też odkurzyć rowerek stacjonarny. Będzie się działo!!! Trzymajcie za mnie kciuki! Mam nadzieję, że do moich urodzin będzie widać pierwsze efekty. To jak, mogę na Was liczyć? Będziecie mnie motywować do pracy?

IMG_5233

  • |
    • Super! Catering jest świetną opcją! będą podglądać i dopingować!

    • Dagmara (Sztuka Codzienności)

      Będę trzymać kciuki 🙂 Najważniejsze to mieć motywację. Dla mnie takim impulsem do zmian była ciąża, o czym niedawno pisałam na blogu. A jeśli chodzi o ćwiczenia to ja bardzo lubię kanał na youtube fittapy2. Może znajdziesz tam coś dla siebie?

      • Zajrzę na ten kanał, dziękuję! I trzymaj mocno te kciuki!!!

    • Będę mocno trzymać kciuki i wspierać dobrym słowem :*

      • Dziękuję! To z pewnością będzie pomagać, najlepsza motywacja!

    • Trzymam kciuki!!!

    • Kurczę, skąd ja to wszystko znam. Mam nadzieję, że Ci się uda. Ja niestety takie zmiany musiałam pozostawić na później, bo inne zmiany same przyszły. Ale „później” też kiedyś nadejdzie. Uważaj tylko na te ćwiczenia – przy paru kilogramach plus łatwo o kontuzje. U mnie przed bieganiem i Chodakowską intensywnie protestował kręgosłup 😉

      • Podejmowałam pierwsze próby, było nieźle (wiadomo zakwasy itp. były) Przeszkodziła choroba i skręcona kostka (nie podczas ćwiczeń) Mam nadzieję, że to będzie teraz mój czas! Trzymaj kciuki proszę 🙂

    • Kaja Zadurska

      Pewnie, zawsze warto dążyć do zmian, bo już samo to nas wzbogaca. Ja jeśli chodzi o dietę to polecałbym Fuhrmana. Przez pierwsze 6 tygodni można jeść tylko warzywa i owoce na deser. Ale można jeść ile się chce i efekty są zaskakujące. Zwłaszcza jeśli chodzi o samopoczucie i reperacja zdrowia. Sama zrzucił am na tym 5 kg w miesiąc. Co do kateringu to nie wiem, ale tu nie musiałabyś jakoś przesadnie gotować tylko dla siebie. Przykładowo: obiad to surówka, ryż i mięso. Mięso robisz dla reszty, a sama jesz surówkę i brązowy ryż. Z przewagą surówki.

      Podziwiam Cię i trzymam kciuki, a Ty trzymaj proszę za mnie, bo mam zamiar też wrócić do diety po Świętach 😀😀😀

      • Kochana nie mogę mieć takiej diety, za dużo braków w niej – przy niedoczynności tarczycy trzeba uważać, bo nie dostarczając tego co niezbędne, jeszcze bardziej sobie zaszkodzę 🙁
        Będę trzymać kciuki! Pewnie! Zaglądaj do mnie i będziemy się razem wspierać! Zawsze łatwiej, no i jakaś motywacja to jest 🙂

    • blond &brunette

      Trzymamy mocno kciuki! 🙂
      Bardzo pozytywny post, życzymy dużo motywacji do pracy i realizacji wszystkich postanowień:)

    • Osiągnięcia zamierzonych celu życzę 🙂 Pozdrawiam

    • Trzymamy mocno kciuki, Sylwia! Na pewno będzie rewelacyjnie.

    • Trzymam kciuki 🙂 Ja podobne postanowienia (ćwiczenia i dieta/zmiana w sposobie odżywiania) też miałam zaplanowane przed 30tką, ale (akurat na szczęście) raczej nie zdążę się przyłączyć 🙂 Nie mniej mam w planach szybkie dojście do formy po porodzie 😀

    • Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!!! Osobiście nie lubię ćwiczyć z Chodakowską, a uwielbiam z Jillian Michaels – dwudziestominutowe ćwiczenia a bardzo skuteczne. Doskonale rozumiem wybór cateringu dietetycznego – sama bym się na taki zdecydowała gdyby był w pobliżu. Powodzenia!

    • Powodzenia! 🙂