Zmieniam się na lepsze – START!

Zaczęło się!!! Dwa dni po Świętach, uważam, że to idealny moment na rozpoczęcie zmian. Dużo myślałam, planowałam, zastanawiałam się, ale w końcu stanęło na tym, że skorzystam z fachowej pomocy. Dlatego od dzisiaj, posiłki przygotowywać będą dla mnie specjaliści z Na Zdrowie- cateringu dietetycznego. O formę co prawda będę dbała sama, ale korzystając z programu przygotowanego przez Ewę Chodakowską. Poza tym, sama od siebie też coś dodam. Co? O tym za chwilę.

Długo się motałam, czy to dobry pomysł. Takie publiczne obnażanie się, bo tak to muszę nazwać. Powiedzenie na głos tego, że muszę się zmienić- dla lepszego samopoczucia, zdrowia. Dla siebie. Stąd projekt #ZmieniamSięNaLepsze, który postanowiłam bardzo aktywnie przeprowadzić w kwietniu, a później kontynuować nieco spokojniej 🙂

Podstawą jest odpowiednia dieta – wszystko zaplanowane przez dietetyka po przeprowadzonym ze mną wywiadzie. Wszystko świeże, dostarczone bardzo wczesnym porankiem. Czy dobre, dopiero się okaże, ale z doświadczenia wiem już, że zdrowe rzeczy są naprawdę pyszne! Trzymam kciuki za catering i za siebie, żeby przypadkiem nie kusiło mnie podjadanie – chociaż raczej nie spodziewam się tego, byłam kiedyś na diecie i chodziłam wręcz przejedzona! Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądają takie posiłki dostarczane do domu, zapraszam na mój profil na Instagramie, gdzie będę Wam pokazywać co jem. Zawsze też możecie zajrzeć na konto Na Zdrowie i zobaczyć, co dobrego serwują!

Co do ćwiczeń, z pewnością najtrudniejszym elementem, który zamierzam wykonywać, jest trening z Ewą Chodakowską. Wybrałam metamorfozę w 21 dni- ze względu na skręcenie mojej kostki potrzebuję ćwiczeń, które nie będą zbytnio obciążały tego stawu. Miałam w planach bieganie, jednak z oczywistych powodów, póki co rezygnuję – jednak nie wykluczam truchtania w drugiej połowie miesiąca, jeżeli kostka będzie już w pełni sprawna. W zamian wprowadzam trening na rowerku stacjonarnym – codziennie – będzie to dobre dla stawów, no i tez podnosi kondycję. Zresztą, na początek, w połączeniu z ćwiczeniami Ewy i tak dostarczy sporo ruchu, jak teraz o tym wszystkim myślę, to mogłabym nie dać rady regularnie biegać i ćwiczyć. Kolejne ćwiczenia to ciężarki – kilka serii na ręce, może stworzę jakąś choreografię, która połączy te ćwiczenia z ruchem całego ciała.

Czy to dużo, czy mało, nie wiem… Dziennie zajmie mi to koło 1 h 30 minut. To i tak bardzo dużo w porównaniu do tego, co jest teraz (próbowałam biegania jak wiecie, jednak choroba zakończyła treningi, a później pojawiło się skręcenie kostki) Mam więc nadzieję, że to wystarczy aby osiągnąć pierwsze efekty. Jeżeli w trakcie miesiąca dodam truchtanie będzie to szczyt moich marzeń!

Za dwa tygodnie pojawi się post,w którym podsumuję to, co do tej pory uda mi się osiągnąć. Trzymajcie kciuki, żeby było to same pozytywne rzeczy, żadnego narzekania, żadnych kontuzji, jedynie wielka satysfakcja, że daje radę i coś robię!

Na koniec wymiary, które też będę weryfikowała w trakcie projektu:
BMI: 33
pas: 103 cm
biodra: 122 cm
udo mierzone 15 cm nad kolanem: 68 cm

Jeśli uda mi się osiągnąć jakiekolwiek zmiany w tym temacie, będę bardzo, bardzo zadowolona i szczęśliwa!!!
Kochani, trzymajcie kciuki! Dzisiejsze zdjęcia typowo pozowane i w makijażu, kolejne to już będzie widoczny pot i zmęczenie, żadnej ściemy, tylko ciężka praca.

Zrobiłam to. Napisałam Wam o tym. Pozostało działać i prosić o trzymanie kciuków!!!

CEL (1)

P1140242 (Copy)

P1140274 (Copy)

P1140307 (Copy)

P1140309 (Copy)

P1140310 (Copy)

A tak wygląda dostawa od Na Zdrowie, po kolejne zdjęcia zapraszam na fb i IG 🙂 Miłego dnia!

P1140323

P1140327

P1140335

  • |