Zmieniam się na lepsze – ćwiczenia na boczki

Kolejne dni mojego projektu mijają, a ja chcę coraz więcej i więcej. Powolutku, z rozsądkiem, próbuję zmienić swój tryb życia na jak najbardziej aktywny. Dodaję nowe elementy, zwracam uwagę na szczegóły. Zaczęłam się skupiać na tym, z czym mam największy problem – brzuch i talia, czyli krótko mówiąc „boczki”, które są u mnie dość spore, przez zaniedbanie ich po ciąży. Idealnym rozwiązaniem jest zestaw ćwiczeń na boczki, który znalazłam na portalu stopnawadze.pl

Wiem już, że efekty po miesiącu ćwiczeń mnie nie zadowolą, za dużo musi się zmienić, aby było to możliwe w jak najkrótszym czasie. Jednak nie poddaję się i wciąż szukam rozwiązania, które pozwoli na regularne ćwiczenia, nie utrudniając przy tym życia codziennego. Nie oszukujmy się, bardzo rzadko zdarza się, że mamy 3 godziny wolne, które możemy w całości przeznaczyć na ćwiczenia. Dlatego szperając w czeluściach internetu w poszukiwaniu ćwiczeń, które mogłabym dołączyć do mojego treningu, zwracałam szczególną uwagę na czas ich trwania, stopień trudności, czy ich wykonanie wymaga posiadania dodatkowego wyposażenia, oraz na to, na jakie partie ciała działają. Na wspomniany portal trafiłam przypadkiem, jednak to, co tam odnalazłam, wróciło moja wiarę w to, że może mi się udać!

Ćwiczenia na boczki, które tam znalazłam, są podzielone na krótkie treningi. Najdłuższy trwa koło 10 minut, jednak często prezentowane są ćwiczenia, które wymagają zaledwie 2-3 minut czasu. Oczywiście jak to ja, od razu chciałam dużo, jak najwięcej, bo przecież jako początkująca sportsmenka (hihi) zapominam, że chcieć, nie zawsze znaczy móc, i wcale nie jest zdrowo robić coś, co jest ponad nasze siły. Poza tym już wcześniej odkryłam, że nie nadaję się do ćwiczeń, w których trzeba zbyt dużo skakać i które obciążają kolana, ze względu na moje problemy właśnie z tymi stawami. Nic straconego! w kolejnych propozycjach odnalazłam coś dla siebie. Rozpoczęłam od ćwiczenia zwanego plank, czyli popularnej deski. Jednak duży plus za objaśnienie, jak to ćwiczenie należy prawidłowo wykonać.

Później odkryłam ćwiczenia, które obecnie są moimi ulubionymi – dlaczego? Dlatego, że nie znałam ich wcześniej, nie wymagają skakania, a dodatkowo, są dla mnie wyzwaniem. Deskę próbowałam już robić wcześniej, z większym lub mniejszym powodzeniem. Te ćwiczenia robiłam pierwszy raz, i bardzo dobrze poczułam, na które mięśnie działają. Krótko mówiąc: dały mi w kość, w sensie pozytywnym! Wiem, że muszę doskonalić jeszcze technikę wykonania, liczbę powtórzeń, jednak jestem dobrej myśli. Ćwiczenia zajmują kilka minut, a czuję po nich, że zrobiłam kawał dobrej roboty! Moje ciało również jest tego zdania. Możecie sami zobaczyć i spróbować je wykonać w wolnej chwili.

Nie będę ukrywać, że moją uwagę przykuły również propozycje ćwiczeń, które nie sprawiają, że od razu jestem cała mokra i zmęczona, a mimo wszystko ładnie rzeźbią brzuch i talię. Bez wątpienia należą do takich ćwiczenia, które można wykonać na stojąco, w dowolnym miejscu. Jest to dla mnie ważne, ponieważ nie raz zdarza się, że gdzieś wyjeżdżam, mam chwilę czasu w hotelu dla siebie, zamiast marnować go jak do tej pory na wertowanie tablicy fb, mogę poświęcić go na krótki trening. Na pewno skutki będą dużo, dużo lepsze! Numerem jeden w tej kategorii, są ćwiczenia, które inspirowane są jogą.

Plusy:

  • ćwiczenia krótkie;
  • możliwość wyboru ćwiczeń na odpowiadającym poziomie trudności;
  • działają na różne mięśnie brzucha, powodując, że talia staje się widoczniejsza a brzuch umięśniony – znikają niechciane boczki!

Na portalu stopnawadze.pl znajduje się cały zestaw ćwiczeń, które pomogą nam wyrzeźbić brzuch i talię. Ja znalazłam kilka, które trafiły do moich „ulubionych” i będą mi towarzyszyły, w dalszym etapie mojego projektu #ZmieniamSięNaLepsze. Myślę, że mój dotychczasowy trening w połączeniu z odpowiednią dietą, oraz zagospodarowaniem czasu przez dodatkowe rzeczy, zaczerpnięte z tego portalu, pozwolą mi już niebawem cieszyć się z efektów. Zdradzę, że te już są widoczne. Może na zdjęciach tego nie widać, no bo w końcu mam nad czym pracować, ale waga już odczuła ulgę, a centymetr przestał pękać w szwach – tym razem w środę obiecuję zdradzić, jakie efekty przyniosła moja dotychczasowa praca 🙂

A wszystkich, którzy szukają inspiracji zapraszam na fb stopnawadze.pl, gdzie pojawiają się inspiracje na ćwiczenia, ale nie tylko! To jak? Kto dzisiaj wypróbuje ze mną ćwiczenia na boczki?

DSC_0083

DSC_0060

DSC_0036

DSC_0092

  • |