Z biblioteczki Laury i Damiana „Będę czytać” Seria Disney uczy Przygoda z czytaniem Wydawnictwa AMEET

„Będę czytać” Seria Disney uczy Wydawnictwa AMEET – z biblioteczki Laury i Damiana 

Witajcie Kochani! Dzisiaj chciałam Wam przedstawić pierwszą z serii książeczek, które trafiły w nasze ręce w marcu. Planowałam zrobić to szybciej, ale stwierdziłam, że poczekam na okres, kiedy dla książeczek łaskawszy będzie Damian. Jak wiadomo, przy starszym rodzeństwie maluchy szybciej robią się ciekawe i chętniej słuchają.

Tak było też w naszym przypadku, Damian zaczął słuchać i oglądać książeczki wspólnie z siostrą. Seria Disney uczy wydawnictwa AMEET towarzyszyła dzieciom przez całe wakacje. Jak wrażenia? Pierwszą pozycją z serii jest książeczka „Będę czytać”, którą rodzice czytają dzieciom, a one przyglądają się obrazkom i wyrazom. Nie chcę Was zanudzać teorią, wspomnę tylko, że książka została napisana z wykorzystaniem techniki czytania globalnego.

Oznacza to tyle, że małe dzieci zapamiętują wygląd wyrazu, nie poszczególne litery. W książce wyrazy są wyszczególnione na czerwono, powtarzają się kilkukrotnie. Zdania są krótkie, dzięki czemu maluchy nie znudzą się słuchając rodzica. Obrazki są kolorowe, z postaciami Disney’a jak się domyślacie 🙂  Oczywiście Laura jest już za duża na tę pozycję, jednak chętnie ją ze mną obejrzała. Seria jest przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, jednak posiadające starsze rodzeństwo dzieci na pewno również chętnie zapoznają się z książką.

Damianowi czytałam ją najpierw ja, następnie Laura. I to nie jednokrotnie! Małemu tak się spodobała, że brzydko mówiąc można ją znaleźć u nas na podłodze, wśród zabawek. I absolutnie nie dlatego, że nie szanujemy książek! Po prostu Damian biegając po pokoju, gdy przysiada, często właśnie książkę wybiera jako „zabawkę”. Siada sam i ją ogląda. Kartkę po kartce, na tyle na ile jego rączki i paluszki mu pozwalają. Niekiedy woła mnie i pokazuje na książkę, wtedy chce żeby mu poczytać. 

Przyznam, że nie wiem do końca czy faktycznie to fenomen tego, że ta seria jest taka, czy tego, że w książce znalazła się postać z kaskiem na głowie. Damianowi bardzo się podoba kask, tak uwielbia jeździć na rowerze, że często chodzi z kaskiem na głowie na domu. Raz zdarzyło się, że musieliśmy zabrać kask do żłobka. W domu niekiedy zasypia przytulony do niego. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę ogląda i słucha bardzo chętnie. Dla Laury natomiast jest na tyle prosta, że z łatwością może mnie zastąpić, co też robi niejednokrotnie i bardzo chętnie. 

Książka ma ładną szatę graficzną. Jedyne co mi przeszkadza, to imiona postaci- są to postacie z bajek, więc imiona brzmią różnie, nie są to polskie nazwy. Jednak one pełnią rolę drugoplanową, młodsze dziecko i tak nie będzie na nie zbytnio zwracało uwagi, ponieważ to nie one są podkreślone. Z moich obserwacji wynika, że pozycja jest w stanie zainteresować młodsze dzieci, jednak zapewne wiek koło 3 lat jest optymalny, i zapewne wtedy dziecko najwięcej wyniesie z nauki. My jednak cieszymy się, że książka jest w stanie zająć Damiana, bo jest on bardzo żywym dzieckiem. Dodatkowo zbliża do siebie rodzeństwo, co jest dużym atutem.

Podsumowując, cieszymy się, że taka pozycja trafiła do naszej biblioteczki. Z czystym sumieniem polecamy jako jeden z pierwszych kroków po interesującej krainie literek.  Cała seria ma pięć kroków, jeżeli jesteście ciekawi kolejnych z tej serii od wydawnictwa AMEET, zapraszam jutro na kolejny post z tej serii. Możecie też zajrzeć na ich stronę, gdzie obejrzycie  inne książki i czasopisma, które mogą zainteresować Wasze pociechy.

  • |