Witamy Was!

Kochani! Blog we wrześniu tego roku skończy swoje 3 lata. W tym roku generalnie dużo trójek u nas. Ja kończę lat 30, Laurka niebawem skończy 3. To chyba dobrze, może jakaś symbolika w tym tkwi, może tylko przypadek, ale póki co, rok jest bardzo dobry!
Gdy weszłam do blogowego świata, nie wiedziałam o nim za dużo. Do wielu istotnych rzeczy nie przywiązywałam większej wagi. Odkrywałam swoje życie kawałkami, pokazywałam co nieco z naszego świata. Razy było lepiej, raz gorzej. Kroczyłam małymi kroczkami, podejmując raz lepsze, raz gorsze decyzje. Ale cieszę się, że po tych kilku latach nie poddałam się, i dalej robię to, co lubię! Bloguję!

Wiem, że kilka osób jest ze mną od początku – bo razem zaczynałyśmy, bo mamy dzieci w podobnym wieku, bo…. wiele innych powodów, o których może nawet nie wiem. Jednak spora część trafia tu niekiedy przypadkiem, na chwilę, ale postanawia zajrzeć od czasu do czasu. Sporo nowych twarzy pojawiło się ostatnio. Jest mi niezmiernie miło, że tu zaglądacie, że komentujecie, że jesteście ze mną. Chciałabym, aby nasza relacja była jak najlepsza, abyście zaglądali tu nie tylko przypadkiem, ale może z nutką sympatii i ciekawości, co tam też słychać u małej Laury i jej rodziny.

Dlatego ten post – takie trochę przypominawczo – zapoznawczy. W zależności od osoby, która to czyta 😉

Mam na imię Sylwia i 7 maja skończę 30 lat. Jestem kobietą, żoną i mamą. Z Panem T. jesteśmy razem 6 rok, we wrześniu obchodzić będziemy 5 rocznicę ślubu. Mamy wspaniałą córkę, Laurę, która 17 maja skończy 3 latka. Z wykształcenia jestem chemikiem – analitykiem, od półtora roku posiadam nawet tytuł doktora w tej dziedzinie. Obecnie kieruję grantem naukowo – badawczym, o tematyce zbliżonej do tematyki mojego doktoratu. Jeszcze na studiach rozpoczęłam pracę naukową w zakresie oznaczania związków chemicznych pochodzących z dymu tytoniowego w próbkach materiałów biologicznych, które w większości pobierałam od kobiet w ciąży, noworodków, oraz świeżo upieczonych mam. Dlatego też uważam, że palenie tytoniu w ciąży jest jedną z największych głupot, jakie mama może zrobić.

Od kilku lat walczę tez z niedoczynnością tarczycy – ciągle próbuję pogodzić się z tą chorobą, i dostosować swoje życie do niej – przede wszystkim dietę, co nie jest takie proste, gdy ma się pewne przyzwyczajenia, głęboko zakorzenione. Jednak nie poddaję się, a mój wiek mocno mnie motywuje do pracy, dlatego też pomysł na projekt, który obecnie realizuję #ZmieniamSięNaLepsze

Gdy po porodzie siedziałam w domu z Laurą, postanowiłam nieco rozwinąć swoje zainteresowania, i spróbowałam tworzyć zabawki dla Laury, „liznęłam” nieco zabawy z rękodziełem – w temacie decoupage oraz tworzenia jajek i bombek karczochowych.

Lubię: czytać książki, szczególnie thillery medyczne, muzykę – szanty, ale nie tylko 😉 lubię muzykę polską – w szerokim zakresie, nie mam ulubionego gatunku, niekiedy wracam z sentymentem i słucham Elvisa. Kiedyś kupiłam gitarę i próbowałam na niej grać. Gitara jest nadal, ja znam parę chwytów, więc czasami wyciągam ją i brzdąkam, co bardzo podoba się Laurze.

DSC_0309
Pan T. jest bardzo cierpliwą osobą, w moim mieście pojawił się dzięki studiom (studiował na tej samej uczelni co ja, jednak na innym wydziale). Ostatnio zdarza się, że zauważa złe strony posiadania dwóch kobiet w domu, bo bywa, że nie rozumie żadnej z nas w tej samej chwili 😀 Ale daje radę, nie poddaje się i dzielnie słucha mojego narzekania, że nie mam co ubrać, i narzekania Laury, że wybrał brzydkie spodenki, gdy ona chce ubrać sukienkę. Dla mnie nauczył się piec ciasta, a dla Laury malować paznokcie. Kocha nas i my jego, mimo to, jak w każdej porządnej rodzinie, zdarzają się nam kłótnie. Żadne wielkie afery, małe spięcia o „byle co”, aby za nudno nie było. Laura jak na kobietkę przystało, z reguły solidaryzuje się z mamą w tych momentach 🙂 Oczywiście wtedy, gdy spieramy się na żarty. W prawdziwych kłótniach Laura udziału nie bierze.

DSC_0403
Obecnie mieszkamy w okolicach Gdańska, na małej wsi, która powoli zmienia się w miasteczko. Jesteśmy szczęśliwi, cieszmy się, że mamy siebie. Jak wszyscy mamy problemy, i te małe, i te nieco większe. Ale zawsze, gdy coś idzie nie tak, alby gdy mamy chwilę załamania, powtarzamy sobie, że damy radę, bo mamy siebie.

DSC_0255
Laura to wesoła trzylatka, z głową pełną szalonych pomysłów, jak na trzylatkę przystało! Potrafi nas zadziwić swoim tokiem rozumowania, niekiedy totalnie rozwala system i kładzie nas na łopatki jednym zdaniem. Już dzisiaj widać, że będzie z niej mała kokietka, uwielbia wszelkie kobiece gadżety. I chce mieć psa, co nie do końca odpowiada mi, bo wolałabym kota. Za to Pan T. podziela jaj opinię. tylko co do wielkości nie mogą się dogadać.

DSC_0286

DSC_0204
Tyle o nas. Reszta dzieje się na bieżąco – na fb i IG, gdzie można podglądać nasze codzienne życie, i gdzie Was serdecznie zapraszam. Będzie mi miło, jak zostawicie ślad po sobie w komentarzach. Może trochę o sobie? Chętnie dowiem się, kto tu do nas zagląda. Lubie poznawać nowych ludzi, dlatego będzie mi bardzo miło, jeżeli napiszecie o sobie kilka zdań 🙂

Witamy w naszym świecie!

  • |