Torba do szpitala 2018 – lista dla mamy i dla dziecka

Wiecie, kiedy pakowałam się do szpitala kilka lat temu przewertowałam chyba wszystkie dostępne w Internecie listy ze spisem tego, co powinna zawierać torba do szpitala. Pamiętam, ze miałam je wtedy dwie, jedna była moja, druga Laury. Myślałam, że teraz będzie mi łatwiej, w końcu mam to już za sobą. Jasne….

Torba do szpitala

Torba do szpitala to coś, o czym każda mama myśli na dość długo przed porodem. Oznacza to, że temat jest bardzo ważny. Lista rzeczy dla mamy i dziecka może się różnić w zależności od placówki, w której zamierzamy rodzić. Ja jednak uważam, że lepiej się przygotować na wszystko. W końcu zdarza się brak miejsc i konieczność udania się w inne miejsce. Zresztą wolę też mieć własne ubranka dla dziecka, niż korzystać z rzeczy szpitalnych. To samo dotyczy innych rzeczy, jeżeli podkłady są dostępne – super, jednak lepiej być zabezpieczonym i mieć również opakowanie swoich.

Torba do szpitala – lista dla mamy

Jak wiecie z moich wpisów na facebooku, pakowanie zaczęłam już dawno…. jakoś tak wolałam być zabezpieczona i mieć pewność, że o niczym nie zapomniałam! Tym bardziej, że obecnie mam cukrzycę, przez co lista troszkę mi się wydłużyła. Chcę też zabrać swoje leki na tarczycę, bo wiem już od endokrynologa jaką dawkę mam zacząć przyjmować po porodzie. Wiem też, czego brakowało mi w szpitalu, gdy byłam tak kilka lat temu. Tym razem, moja torba do szpitala ma zawierać WSZYSTKO, co jest mi niezbędne do tego, abym czuła się jak najbardziej komfortowo. Dlatego tym razem, na listę wrzuciłam np. suszarkę do włosów!

Na liście znajdują się rzeczy tak oczywiste jak dokumenty, czy też podkłady i koszule do  karmienia (te tym razem również mam inne! ale o tym za chwilę). Są na niej także kosmetyki pod tajemniczą nazwą „inne”, co dla każdego może oznaczać coś innego – ja spakowałam tusz do rzęs, żeby wychodząc nie wyglądać na siedem nieszczęść, w końcu teraz odbierać mnie będzie również Laura. Niech widzi, że mama jest szczęśliwa a nie zmęczona 😀 A tak naprawdę, ostatnim razem zazdrościłam Pani z sali na przeciwko, która wychodziła do domu w pełnym makijażu, i zastanawiałam się, czemu ja na to nie wpadłam! Ja lubię się malować – oczywiście każdy ma swoje zdanie i robi jak chce, ale tym razem taki punkt umieściłam na mojej liście.

Koszule do karmienia

Będąc mądrzejsza po ostatnim porodzie, tym razem wiedziałam czego oczekuję, szukając koszule do karmienia. Szukałam takich, które mogłabym wykorzystywać zarówno przed porodem jak i później, w trakcie karmienia piersią. Pamiętam ile namęczyłam się z guzikami po bokach do odpinania w bawełnianych koszulach do karmienia, które i wtedy i teraz również cieszą się dużą popularnością. Na początku guziki ciężko się odpinały, później odpinały się same, często więc szłam spać z piersią na wierzchu, bo koszula tak mnie denerwowała.

Tym razem wybrałam modele bez guzików – jeden to piękna koszula, lejąca się, pasująca na brzuszek ciążowy, w której wystarczy odsłonić pierś do karmienia. Wygląda jak sukienka i czuję się w niej naprawdę fajnie. Spałam w niej już w ciąży, teraz czeka na swój czas w szpitalu i po porodzie. Wiem, że karmienie będzie wygodne. Koszula dostępna jest w sklepie bonprix.pl.   Druga koszula, nieco bardziej kolorowa dla urozmaicenia, zapinana jest na napy jedynie na środku. Mam pewność, że sama się nie odepnie i nie będę chodziła rozmemłana 😀 Dużym plusem obu koszul jest fakt, że pasują idealnie i na brzuszek ciążowy, i ten po porodzie, ale gdy on zniknie nigdzie nie jest napisane, że nie mogę ich nadal nosić. A materiał mają tak fajny, że zapewne posłużą mi długo!

Lista dla mamy – do pobrania

Tutaj znajdziecie całą moja listę – może komuś coś się przyda. Może się nieco zainspirujecie albo zmodyfikujecie ją pod siebie. Jest naprawdę długa i chyba prawie wszystko co można zabrać, znalazło się na niej 🙂 Ja wiem, że część z tych rzeczy spakuję na drugi dzień, na dowiezienie przez Pana T., bo chcę jechać z jedna torbą podzieloną na część moją i maluszka. Będzie mi wygodniej, po prostu 🙂 Klikajcie i częstujcie się!

—> Torba do szpitala – lista MAMA <—-

Torba do szpitala – lista dla dziecka

Tutaj już nie szalałam tak bardzo. Rzeczy „na wyjście” w ogóle na liście nie znalazły, bo jeszcze nie wiem jaka będzie pogoda, pewnie dam wskazówki Panu T. co skąd ma zabrać, gdy będzie po mnie jechał. Ubranka mam różne i w ilości, która powinna wystarczyć. Jako, że obawiam się, czy synek nie będzie większy od Laury, mam spakowane dwa zestawy ubrań, jedne rozmiar mniejsze, drugie większe. One zajmują tak mało miejsca, że stwierdziłam, że mogę sobie na to pozwolić 🙂 Zapisałam i spakowałam również krem na odparzenia, którego przy Laurze w ogóle nie używałam. Teraz też nie zamierzam, jest to jedynie tak na „wszelki” wypadek, gdyby jednak okazało się, że dziecko będzie jednak bardziej wrażliwe. Nie planuje kąpieli maluszka w szpitalu, dopiero po wyjście. Spakowałam więc tylko próbki do swojej kosmetyczki, też na wszelki wypadek, gdyby pobyt miał się przedłuży. Nie umieszczałam tego na liście.

Lista dla dziecka – do pobrania

Bardzo uproszczona, bo czego oprócz mamy takie dzieciątko potrzebuje 😉

—> Torba do szpitala – lista DZIECKO <—

 

  • |