Skoki rozwojowe w drugim roku życia dziecka


Niedawno przypadkiem trafiłam na TEGO posta, o skokach rozwojowych w pierwszym roku życia dziecka-analizowałam wtedy sobie to co już Laura przeszła i to co ją czeka. 

Teraz skończyłyśmy już roczek, pytanie co dalej? Czy skoki rozwojowe występują również po pierwszym roku życia? Jak teraz przebiegał będzie rozwój mojej córci. Pewnie każdy rodzic chciałby znać odpowiedź na takie pytanie, na pewno każdy zastanawia się, czy jego dziecko rozwija się prawidłowo, czy wszystko idzie tak jak iść powinno. Pewnie nasze wątpliwości potęgują ciągłe pytania sąsiadek, znajomych i rodziny „kiedy ona/on zacznie chodzić”, „a mówi już to i to” i tym podobne, które potrafią nawet bardzo spokojnego rodzica wytrącić z równowagi.


Dlatego warto wiedzieć ile dziecko ma czasu na osiągniecie kolejnego kroku w rozwoju i kiedy należy zacząć się niepokoić. Przede wszystkim należy pamiętać, że KAŻDE dziecko rozwija się w sposób INDYWIDUALNY. To, że synek Kaśki spod piątki zaczął chodzić mając 10 miesięcy, nie znaczy, że córcia Józka spod siódemki, która pierwsze kroki stawia 5 miesięcy później, rozwija się nieprawidłowo. Nie dajmy się zwariować. Poniższe dane zebrałam z czystej ciekawości dla siebie, i może dla Was też. Każda nowa umiejętność Laury wprawia mnie w zachwyt, i chcę wiedzieć kiedy mogę spodziewać się nowych rzeczy (nie zawsze takich miłych jak pierwsze słowo czy właśnie pierwsze kroki!)

Poszperałam i znalazłam kilka ciekawych miejsc z takimi właśnie informacjami. W Tabeli zebrałam „hasłowe” informacje o poszczególnych miesiącach.

Rozwój dziecka w drugim roku życia
miesiące
Rozwój psychiczny
Rozwój fizyczny
13 miesięcy
MAMO POKAŻ, MAMO DAJ
Samodzielne chodzenie
14 miesięcy
15 miesięcy
MAMO NIE ZOSTAWIAJ MNIE!
Nauka wchodzenia po schodach na czworaka
16 miesięcy
Nauka biegania
17 miesięcy
JESTEM NA NIE!
18 miesięcy
19 miesięcy
CHCĘ SAM./SAMA!
20 miesięcy
BĄDŹMY RAZEM
21 miesięcy
WIEM KIM JESTEM
22 miesiące
POBIEGAJMY, POZWIEDZAJMY
23 miesiące
LUBIĘ PRZEBYWAĆ Z LUDŹMI
24 miesiące
JESTEM DUŻY/A

 

Po skończeniu pierwszego roku życia (niekiedy trochę wcześniej, niekiedy później) dziecko staje się bardziej ruchliwe, zaczyna coraz częściej i chętniej ruszać w „świat” i poznawać otaczające go przedmioty. Jest bardzo ciekawe, wszystkiego musi dotknąć, wszędzie chciałoby wsadzić swoje rączki. Coraz lepiej też potrafi przekazać swoje myśli, pokazać czego w danym momencie potrzebuje np. wskazując palcem butelkę z piciem czy ulubioną zabawkę. Odkrywa jak wiele jest w stanie zrobić samo, jednak jest za małe, by przewidzieć konsekwencje swoich czynów (Laura co jakiś czas próbuje skakać z łóżka z rozłożonymi na bok ramionami). Potrafi dłuższą chwilę zająć się sobą- przecież koszyk z mamy bielizną to kopalnia skarbów (Laura uwielbia wyciągać mamine biustonosze i wycierać nimi podłogi). Jednak co jakiś czas sprawdza czy jest w pobliżu kto bliski. Koło 15 miesiąca dziecko panicznie będzie bało się rozłąki z mamą, spowodowane jest to tym, że wtedy zaczyna dostrzegać jaki świat jest duży w stosunku do niego, potrzebuje bliskości ukochanej osoby by czuć się bezpiecznie.
Z drugiej jednak strony uczy się też, że fajnie jest przeciwstawić się mamie, zrobić coś inaczej, niż ona by chciała! Dlaczego? Nie, żeby zrobić celowo na złość, ale dlatego, że obserwuje reakcję mamy i otoczenia. Jest ciekawe zachowań mamy, tego, że kiedy próbuje wyjąć butelkę z KRETem z szafki mama leci na złamanie karku z ratunkiem-to tak śmiesznie wygląda, że trzeba to powtórzyć.
Mała istota, która potrafi przewędrować na swoich dwóch nóżkach, staje się też coraz bardziej samodzielna. Chce nam pokazać, jak jest już duża, że potrafi sama wykonać jakąś czynność. Pozwalajmy na to, mam nadzieję, że nie będę blokowała Laury w tym etapie, że będę ją wspierać i pilnować, ale pozwolę być samodzielną. Może uda się tą samodzielność jakoś wykorzystać? Np. w trakcie kąpieli.
Około 20 miesiąca, nasze duże dziecko, mimo iż coraz bardziej samodzielne, zacznie domagać się wspólnego spędzania czasu, wspólnych posiłków, przytulania, zasypiania. Jest to oznaką tego, że czuje się bezpiecznie wtedy, kiedy wszystko ma swój porządek i kiedy wie, że rodzice są dla niego i mają dla niego czas.
Po koniec drugiego roku dzieci zaczynają dostrzegać różnice w płci, wiedzą jakie relacje panują w domu pomiędzy członkami rodziny. Bawi się w coraz to wymyślniejsze zabawy, niekiedy coraz bardziej niebezpieczne. Jeżeli do tej pory nie zostawało bez rodziców pod opieką innych osób, pora to zmienić.
Dzieci w tym wieku nie potrafią bawić się z rówieśnikami- to dlatego można zaobserwować wyrywanie zabawek, popychanie. W tym wieku nie świadczy to o złych zamiarach dziecka, na porządku dziennym są raczej zabawy „równoległe”, czyli obserwowanie i naśladowanie (Marysiu możesz śmiało zabierać Laurze swoje zabawki-jesteś usprawiedliwiona )
Po skończeniu roku, dziecko zaczyna też przyswajać coraz więcej słów (ok. 4-6 na miesiąc). Najczęściej są to proste słowa określające jakiś przedmiot czy osobę. Po poznaniu około 50 słów, nowe dziecko przyswaja coraz szybciej. Ciekawe jest też, że roczne dziecko, które zna około 6 słów, rozumie ich aż 70!
 
Na koniec jeszcze sytuacje, w których powinniśmy się zaniepokoić po ukończeniu drugiego roku życia dziecka i udać się do specjalisty:
  • kiedy dziecko ciągle się potyka, nie potrafi poprawnie stawiać kroków, lub gdy nadal nie zaczęło chodzić;
  • nie potrafi trzymać łyżki, większość jedzenia z łyżki ląduje na podłodze a nie w buzi;
  • nie potrafi chwytać małych obiektów;
  • nie rozumie prostych poleceń (inna sytuacja gdy rozumie a nie chce wykonywać-to zdarza się często);
  • nie potrafi wypowiedzieć pojedynczych łów
  • nie potrafi zbudować wieży (z 3-4 klocków)
  • często oddala się samo lub bez strachu i chwili wahania często wspina się wysokie przedmioty/meble itp.
 
 
 
Tu zaglądałam pisząc posta:
http://www.familyservice.pl/
www.babyboom.pl
fdn.pl
www.cyh.com 
www.edziecko.pl
 
  • |
    • Uśmiechnęłam się na &quot;Mamo nie odchodź&quot; – u nas to trwa od 1-15 msc, więc jesteśmy poza skokami rozwojowymi ;)<br />{żart} :)<br />Ciekawe informacje bardzo 🙂

    • Super, super, super!!! Aż się uśmiechałam jak czytałam. Fajnie wiedzieć co dalej! :)))

    • Czyli około 2 roku życia będzie się bało dziecko wspiąć po meblach?<br /><br />Szymon rozumie prośby i polecania ale potrafi ładnie zaakcentować swój sprzeciw.

    • Gdybym miała mniejsze dzieci to byłby bardzo przydatny post 🙂

    • Nam jeszcze daleko do drugiego roku życia, ale dobrze wiedzieć, co nas czeka. 😀

    • Bardzo pożyteczny post;) Dziękuję;)

    • Ale też prawdą jest, że niektórzy rodzice zbyt szybko zaczynają panikować i na siłę próbują przyspieszyć rozwój dziecka, bo &quot;córka tej Kaśki spod piątki już chodzi, a nasza nie&quot;.

    • mama

      Hm.. mam pytanie… Zmartwiła mnie część „kiedy udać się do specjalisty” a konkretnie fragment o jedzeniu łyżki. Mój synek skończy w kwietniu 21 miesięcy i nie umi ejeść łyżką, ale to moja wina, bo chcę go karmić, aby nie nabrudził i ciągle wydaje mi się, że jest taki malutki, że jeszcze ma czas na uczenie się tego. Czasem daję mu jogurt z łyżeczką, ale oczywiście i nie idzie mu to zbyt zgrabnie, bo przecież nie ma praktyki. Rozumiem, że powinnam przestać go karmić i pozwolić przejąć mu inicjatywę?

      • Witam! Myślę, że nie ma co sie Pani martwić, skoro sama Pani mówi, że po prostu nie daje synkowi jeść samemu, to zapewne tylko z tej przyczyny jeszcze tego nie potrafi. Jak pisałam ten post moja corka miala nieco ponad roczek. Też nie potrafiła, dopiero sie uczyłysmy. Niestety nie obyło się bez brudnych ubranek a czasami nawet podlogi w calym pokoju, ale teraz ma 23 miesiace i potrafi zjec sama zupe. Dzieci szybko rosna, moze warto jednak dac im sie usamodzielnić? Oczywiście, każde ma swoje tempo. Moze warto zastosować technikę że synek je sam swoją łyzeczką a Pani go dokarmia? U nas to działało, dzieki temu Laura nabierala praktyki a ja wiedzialam ze cale jedzenie nie wyladuje na niej. Powodzenia zycze, i prosze sie nie martwić! Informacje ktore zbierałam na potrzeby tego postu dotyczyly raczej sytuacji w ktorej dziecko ma mozliwosc a nie radzi sobie. Ale nawet w tym przypadku trzeba pamietac, ze kazde dziecko jest inne. Pozdrawiam serdecznie!

        • mama

          Bardzo dziękuję, uspokoiła mnie Pani. Własnie jemy jogurt i oczywiście daję mu to zrobić po swojemu, więc ścierka jest w pogotowiu. Zupę też postaram się mu już dawać bez karmienia.

    • monika

      Bardzo fajnie napisany artykuł. W końcu trafiłam na bloga, gdzie Mama pisze o rozwoju swojego dziecka z pełnym zrozumieniem, a nie wyrzutem. Jak do tej pory w moje „ręce” wpadały takie artykuły, w których Mamy nazywały swoje dzieci „małymi terrorystami”, „kiedy to się skończy?”, „ile to może trwać???” Ja to wszystko też jestem w stanie zrozumieć, bo sama to przeżywam 🙂 Jestem mamą 2 dzieci – Córka ma 7 lat, Syn 1 i 2 miesiące 🙂 I akurat od (myśli…, ale nie jest w stanie..) nie wiem jak dawna nie śpi w nocy 🙂 budzi się o 3- 4 godzinie i jest wys[pany i gotowy do poznawania świata – przecież nie można trwonić ani minuty 😀 i często sama tracę cierpliwość i wydaje mi się, że więcej sił nie wykrzesam, ale krzesam 🙂
      Dlatego tak fajnie mi się czytało te treści 🙂
      Pozdrawiamy Laurę i jej superMamę 🙂