Rosyjskie kosmetyki – hit czy kit?

Przyznam, że lubię sprawdzać nowe kosmetyki. Lubię takie, które czymś się wyróżniają, które w jakiś sposób są „inne”. Według mnie, do tego typu kosmetyków należą kosmetyki rosyjskie, które są coraz bardziej popularne. Czy faktycznie jest to uzasadnione i są one nie tylko popularne, ale i godne polecenia?

Na Spotkajmy się w Trójmieście otrzymałam miły pakiet od sklepu Kalina. Znalazły się w nich maseczka do twarzy, scrub do twarzy, maska do włosów oraz szampony i odżywki, a także krem dla dzieci. Są to kosmetyki organiczne, nie zawierają barwników ani parabenów, dlatego z chęcią się z nimi zapoznałam.

Nie miałam okazji stosować wszystkich z nich, ale maseczki i krem od razu poszły do sprawdzenia.

Jaka pierwsza myśl pojawiła się w mojej głowie? Że wszystkie te kosmetyki pięknie pachną! Naprawdę, pachną cudownie, nawet Pan T., któremu generalnie obojętne jest czy coś pachnie i nie zwraca uwagi na takie rzeczy przyznał, że zapach jest naprawdę piękny. Laura też była zachwycona.

Zapach to nie wszystko, kosmetyki mają ciekawą konsystencję, są wydajne. Maska do włosów wystarczyła mi na trzy użycia, do twarzy mam nadal. Obie spełniają dobrze swoją rolę – zarówno włosy jak i cera są po nich dobrze nawilżone i odżywione.

Trochę się boję użyć scrub do twarzy, dlatego jego zostawiam sobie i wrócę za jakiś czas. Wiecie już, że mam bardzo delikatną cerę i bardzo uważam jakie kosmetyki stosuję. Mam obecnie swój sprawdzony peeling do skóry wrażliwej i jego używam, natomiast ten najprawdopodobniej komuś podaruję.

Co do kremu – po jednorazowym użyciu jest fantastycznie! Skóra pięknie pachnie, jest gładka. Jak to ja stosowałam go na sobie oczywiście, i niestety po dwukrotnym użyciu pod rząd zauważyłam, że skóra robi się napięta.  Po prostu ja potrzebuję większego nawilżenia. Jednak ważne jest dla mnie, że nie uczula mnie w żaden sposób. Gdy się o tym przekonałam zastosowałam go na Laurze – w końcu jest on dla dzieci. Sprawdza się idealnie. I Laura też docenia jego walory zapachowe. Wierzcie mi, zapach jest cudowny – róża z morelą – bardzo naturalny, nie czuć sztuczności. Ma się wrażenie, że skórę wysmarowano olejkiem różanym. Ja uwielbiam ten zapach, więc robię przerwy, ale zdarza mi się podbierać kosmetyk Laurze 😉

Przyznam, że nie dziwię się, że kosmetyki rosyjskie robię się coraz bardziej popularne. Ich cena do jakości jest bardzo atrakcyjna, są wydajne, mają cudne zapachy. Dla mnie doskonałe urozmaicenie i uzupełnienie tego, czego używam.

P1170702

P1170703

P1170704

P1170705

P1170706

P1170708

P1170718

  • |