Praga z dzieckiem – nasze małe wakacje

Korzystając z okazji Matka postanowiła połączyć coś pożytecznego z czymś nieco przyjemniejszym, i wybierając się na konferencję naukową zabrała ze sobą rodzinkę. Jako, że 17 września mieliśmy 5 rocznicę ślubu była to taka troszkę rocznicowa podróż, trochę wakacyjna, bo do tej pory byliśmy tylko kilka dni na Śląsku. Baliśmy się nieco zwiedzania z Laurą. Czy słusznie?

Praga to ogromne miasto, jest co zwiedzać. Jest tyle miejsc do zobaczenia, że chyba tydzień to byłoby za mało, żeby chociaż zajrzeć i w przelocie obejrzeć wszystkie kąty. Te ważniejsze oczywiście, bo całość to i pewnie po kilku latach pobytu znajdą się miejsca nieznane i czekające na odkrycie.

Po dotarciu na miejsce i rozlokowaniu się w pokoju, w którym spaliśmy, udaliśmy się w pierwsza podróż – autem pod Uniwersytet Karola, na którym miała miejsce konferencja. Okazało się, że można tam zostawić auto, z czego skorzystaliśmy i udaliśmy się na pierwszy, wieczorny spacer wzdłuż rzeki. Podziwialiśmy pięknie oświetlone mosty i ważniejsze budynki, które są z nich widoczne i w blasku świateł wyglądają nieziemsko.

Kolejne dwa dni to znowu podróże raczej wieczorne, lub późno-popołudniowe, jednak bardzo udane! Przeszliśmy najsłynniejszy Most Karola, widzieliśmy staromiejski zegar astronomiczny (Orloj), zamek z zewnątrz (chcieliśmy nawet wydać te 700 kron i zwiedzić go, jednak półkilometrowa kolejka skutecznie nas odstraszyła), podziwialiśmy kamieniczki, byliśmy na placu w centrum miasta.

Jeden wieczór spędziliśmy w największych w jakim do tej pory byłam sklepie z zabawkami Hamleysa. To było coś niesamowitego, sklep niczym z amerykańskich filmów. Laura zachwycona, my zresztą też. I to na tyle, że będzie o nim osobny wpis 😉

Generalnie miło spędziliśmy ten czas, spróbowaliśmy ich jedzenia i oczywiście piwa, kupiliśmy pamiątki i po kilku dniach wróciliśmy do domu z fajnymi wspomnieniami.

Czy Laura dała radę? Nie było łatwo… nie będę ściemniać, że nasze dziecko bez problemu pokonywało codzienne trasy, bo to nie prawda. Nie ma się jej co dziwić, trochę kilometrów zrobiliśmy, a ona i tak dzielnie nam towarzyszyła. W kryzysowych chwilach lądowała na rękach albo na barana. Chwilę odpoczywała i ruszała dalej przed siebie. To był aktywny czas i dla niej i dla nas, ale warto było. Jak na razie Laura opowiada o tym co widziała, ma świeże wspomnienia, trochę zdjęć, a my kolejny krok z podróżach z nią do przodu 🙂

p1180628n

p1180630n

p1180636n

p1180639n

p1180643n

p1180648n

p1180649n

p1180657n

p1180659n

p1180660n

p1180666n

p1180687n

p1180698n

p1180704n

p1180716n

p1180730n

p1180740n

p1180741n

p1180753n

p1180766n

p1180779n

p1180794n

p1180803n

p1180806n

p1180812n

p1180826n

p1180834n

p1180844n

p1180846nn

p1180860n

p1180871n

p1180872n

p1180873n

p1180879n

p1180904n

p1180910n

p1180917n

p1180920n

p1180957n

p1180963n

p1190028n

  • |
    • Praga to wspaniałe miejsce, bardzo ją lubię. Cieszy mnie, że dla coraz większej grupy osób dzieci nie stanowią „problemu” i kresu podrózowania, ale stają się kompanem podróży.

      • Domyślam się, że sporo zależy od charakteru dziecka. NAsza Laura na szczęście podróżować uwielbia 🙂

    • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

      Pięknie! Chciałabym wrócić do Pragi bo ostatni raz byłam tam w gimnazjum.

      • JA byłam na kolonii w podstawówce, więc dawno bardzo! Fajnie było po tylu latach wrócić 🙂

    • Praga jest przepiękna 🙂 Po Twoim wpisie i waszych zdjęciach nabrałam ochotę na odwiedzenie znów 🙂 Pozdarwiam 🙂

      • Nic tylko pozostaje się spakować i jechać 🙂 Pozdrawiam i podzielam zachwyt 😉

    • Pamar Travel

      Zdjęcia wieczorne wspaniale pokazują piękno Pragi. A dla Laury głębokie ukłony za całodniowe przemierzanie Pragi, lody w pełni zasłużone 🙂

      • O tak, żałowałam że statywu nie zabrałam 🙁 A Laura mnie bardzo zdziwiła, pozytywnie, dała czadu!

    • Pikola

      noclegów szukaliście przez serwisy typu Bookapart / Trivago czy raczej coś z polecenia?

      • Nocleg mieliśmy zapewniony więc nie szukaliśmy. Spaliśmy a akademiku 🙂

    • Oj marze o wycieczce do Pragi, ale wciąż coś mi przeszkadza! Tak samo nie mogę dotrzec do Berlina mimo, że mam prosty dojazd 🙂

    • Praga w ogóle jest piękna. Byłyśmy tam tylko kilka godzin i za wiele nie udało nam się zobaczyć. Dobrze, że Wasz rodzinny wyjazd się udał.