JAK POŁĄCZYĆ PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM? Czyli nauka i zabawa w Internecie.

Czy w dzisiejszych czasach, któreś dziecko w wieku przedszkolnym nie wie co to komputer? Raczej wątpię. I nawet uważam, że to dobrze, o ile ten komputer nie kojarzy im się tylko z bajkami.  Bo to, że komputer jest w życiu potrzebny, to jasne! I nie ma co się oszukiwać. Warto natomiast nauczyć dziecko, jak mądrze z niego korzystać.

Dzisiaj właśnie o takim mądrym korzystaniu przez dziecko z komputera. Tak, to jest możliwe! Jak najbardziej można połączyć  coś przyjemnego, z czymś pożytecznym. Zawsze uważałam, że aby coś w dziecku zaszczepić, trzeba mu to pokazać, zachęcić, przedstawić różne dostępne opcje. Jeżeli nie zrobimy nic, ono samo też się nauczy, ale czy wtedy wybierze mądrze?

U nas przygodę z komputerem Laura zaczęła, gdy włączałam jej piosenki po angielsku. Ona miała koło roku, cieszyłyśmy się razem, tańczyłyśmy, a ona dodatkowo osłuchiwała się z językiem.

Teraz mam w domu przedszkolaka. Czterolatkę, która uczy się już literek i cyferek, codziennie dowiaduje się czegoś nowego o otaczającym ją świecie. Bajki owszem, oglądamy, coraz częściej takie pełnometrażowe. Ale od jakiegoś czasu myślałam o tym, co jeszcze mogę zrobić, aby komputer, który jest obecny siłą rzeczy w naszym życiu, wykorzystać mądrze. Laura chce z niego korzystać, bo i my to robimy. A ja chcę, żeby odnajdywała się w dzisiejszym świecie.

Oczywiście chciałabym  też, aby poznawaną wiedzę utrwalała sobie, może aby uczył się czegoś innego w formie zabawy? Ostatnio znalazłam idealne miejsce, portal, dzięki któremu wiem, że to kilka minut z komputerem nie idzie na marne.

Jaki to portal? Squla to połączenie nauki z zabawą.  Co w nim takiego wyjątkowego? Podoba mi się podział na kategorie – nie szukam po omacku – po prostu na razie korzystamy z gier i zabaw dla przedszkolaka, później przejdziemy wyżej. Co dla mnie jest też bardzo ważne – zadania są naprawdę dopasowane do wieku. Nie ma nic nad wyrost. Wiem, co Laura robi teraz w przedszkolu, tutaj wiedza jest powtórzona i utrwalona. Są też nowe rzeczy, podane jednak w przyjazny sposób, nie przeciążają dziecka, które i tak chłonie wiele nowych rzeczy każdego dnia.

Samo założenie, że Laura rozwiązuje te zadania z użyciem komputera, musi korzystać z myszki i klawiatury- to też są plusy, gry nie polegają na bezmyślnym klikaniu w jeden klawisz. Jakkolwiek banalnie to nie brzmi, widok skupionego dziecka to naprawdę coś miłego.

Gry i zabawy są krótkie – maksymalnie kilkuminutowe. Dzięki temu nie przeciążamy oczu dziecka, w końcu w naszym przypadku kilka minut dziennie przed ekranem w zupełności wystarczy 😉

Jak wspomniałam, same gry są proste – można znaleźć zabawy w formie puzzli do ułożenia, są takie wymagające od dziecka większego skupienia, gdy dochodzi nauka literek czy cyferek. Co mi się bardzo podoba, nie trzeba klikać odpowiedzi w ciemno – jeżeli dziecko potrafi przykładowo liczyć, ale nie zna zapisu cyferek, wystarczy że najedzie myszką na odpowiedź i usłyszy, co to za cyferka. Nie muszę chyba mówić, co dzięki temu się dzieje?

Z ciekawości zajrzałam, jak wyglądają quizy i zabawy dla starszych dzieci – myślę, że również są idealnie dopasowane do wieku. Dużym plusem każdych z testów, i dla mniejszych i dla większych dzieci jest to, że w przypadku wybrania złej odpowiedzi, od razu pojawia się wyjaśnienie (w wersji dla maluchów jest ono dodatkowo czytane na głos). To według mnie plus, nie sztuka powiedzieć że jest źle, ważne aby wytłumaczyć dlaczego.

Oprócz nauki literek i cyferek, układania puzzli, są obrazki przedstawiające kolej rzeczy, pory roku, kolory i wiele innych zadań, które na pewno spodobają się dziecku. A dorosły może spokojnie siedzieć obok i obserwować poczynania dziecka. Obsługa portalu jest banalnie prosta – po wybrani kategorii wiekowej należy wybrać tematykę, którą chcemy się zając i rodzaj zabawy. Gdy już włączymy, dziecko poradzi sobie samo (mówię o przedszkolakach, starsze na pewno poradzi sobie samo z całością). Gdy z portalu korzysta starszak, któremu przez ramię nie będziemy przecież zaglądać, możemy dostać raport z jego postępów. To chyba ciekawa forma, która uzmysłowi rodzicowi, czy faktycznie tego typu rzeczy zdają egzamin.

Jestem osobą, która z dystansem podchodzi do takich rzeczy. Jednak Squla przekonał mnie do siebie – jest przyjazny, dopasowany do wieku i potrzeb (to będę podkreślała, gdyż mam dość zabaw i zadań na wyrost!) Myślę, że kilka minut zabawy w takie formie nie zaszkodzi dziecku, a skutki będą pozytywne.

Jak to wygląda u Was? Oswajacie dzieci ze sprzętem czy raczej odkładacie na późniejszy okres? Może gdy zajrzycie na ten portal przekonacie się, że warto spróbować?

demo1 demo2 demo3 P1210339

P1210341

P1210345

P1210346

  • |