Gdzie udać się z dzieckiem?- Wizyta w Oceanarium

Spędzając czas w trójkę w domu staramy się go sobie urozmaicać. Dlatego nie boimy się zabrać Laury do restauracji, czy wybrać się na wycieczkę, aby podziwiać…rybki w Oceanarium 🙂

Laura zapytana, czy chce jechać zobaczyć kolorowe rybki, od razu zareagowała z entuzjazmem. Z początku obawiałam się, czy nie jest za mała, czy damy radę ją „okiełznać”, i czy wyniesie coś z tej wizyty. Baliśmy się, że skończy się na nieustającej gonitwie, a rybki pływające za szybami akwarium nie zainteresują jej w ogóle. Na szczęście myliśmy się, obawy się nie potwierdziły, a my po raz kolejny przekonaliśmy się, że warto ryzykować i uwierzyć w to, że nasza córeczka potrafi zachować się odpowiednio. 

Wizyta trwała około półtorej godziny. Na szczęście dla nas, wybraliśmy się w godzinach porannych, około 10 byliśmy na miejscu, dzięki czemu zwiedzaliśmy Oceanarium z niewielką garstką ludzi. Wychodząc widzieliśmy kolejkę, która ustawiała się już pod budynkiem, nie chcę nawet wyobrażać sobie, jak wyglądało zwiedzanie w takim tłumie. W środku Laura integrowała się z innymi dziećmi, których było całkiem sporo, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że wybraliśmy doskonały moment na taką wizytę. Oglądając pierwsze okazy, Laura była nieco zdziwiona, bo te rybki „takie duże!” Kilka okazów musieliśmy ominąć, bo niestety okazały się zbyt przerażające, co potwierdzam i ja 😉 Generalnie Laurze podobały się rybki kolorowe, najbardziej żółte. W jednym miejscu stanęła i nie chciała od niego odejść, bo obserwowała niezwykłe okazy, które chowały się w piasku, i powoli wystawiały z powrotem robiąc sobie z Laurą „a kuku”. Minus zwiedzania z dzieckiem- nie pamiętam żadnej nazwy, nie miałam okazji poczytać, tym bardziej, że Pan T. był tak zafascynowany tym co widzi, że tak naprawdę byłam z Laurą sama. Pan T. był po raz pierwszy w Oceanarium i bardzo mu się podobało- tak więc jest to świetny pomysł na wycieczkę rodzinną!

Skorzystaliśmy z opcji, że dziecko do trzech lat wchodzi za darmo, jednak mimo to wypad był dość drogi. Bilet normalny kosztuje 24 złote, co jest ceną dość wysoką na to, co można zobaczyć. Pamiętam, gdy ja byłam młodsza, otwarta była większa część i w mojej pamięci zapadły takie okazy jak gigantyczne żółwie (wielkości samochodu), których teraz zobaczyć nie mogliśmy. Nie wiem czy ich nie ma już, czy z jakiegoś powodu są niedostępne dla zwiedzających. Mimo to czas spędziliśmy bardzo miło, a Laura ciągle opowiada o wizycie u rybek.

Jeśli będziecie w Gdyni zapraszam, z pewnością wizytę w Oceanarium zapamiętacie na długi czas. A może już byliście? Jeżeli tak, napiszcie w komentarzach jak wrażenia?

P1120931 (Copy)  P1120936 (Copy)

P1120942 (Copy)

P1120947 (Copy)

P1120953 (Copy)

P1120964 (Copy)

P1120965 (Copy)

P1120966 (Copy)

P1120970 (Copy)

P1120973 (Copy)

P1120979 (Copy)

P1120980 (Copy)

P1120981 (Copy)

P1120982 (Copy)

P1120984 (Copy)

P1120987 (Copy)

P1120995 (Copy)

P1120999 (Copy)

P1130002 (Copy)

P1130008 (Copy)

P1130021 (Copy)

P1130025 (Copy)

P1130052 (Copy)

P1130053 (Copy)

  • |