Kilka słów o najbardziej obciążonej części ciała

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że najbardziej obciążoną częścią naszego ciała są… stopy. To one dźwigają nasz ciężar cały dzień, to one niemal zawsze są zakryte albo skarpetkami, albo rajstopami albo samymi butami czy kapciami. Czy pamiętacie o stopach w trakcie waszej codziennej pielęgnacji?

Ja dopiero teraz dostrzegłam, że biorąc pod uwagę czas poświęcany każdego dnia na pielęgnację swojego ciała, stopy dostają go stosunkowo niewiele. Bo ile sumarycznie trwa ich mycie w trakcie brania prysznica czy kąpieli i nałożenie kremu? Dodając do tego 30 sekund dziennie wyliczone z tej kąpieli w soli, którą funduję im jak mi się przypomni, oraz malowanie paznokci raz na miesiąc, wychodzi tego czasu … nadal za mało! ile czasu poświęcamy twarzy, skórze całego ciała? A nasze biedne, spracowane stópki są wręcz opuszczone i zaniedbane.

A potem płacz i zgrzytanie zębów – bo puchną, bo przemęczone, bo skóra na nich nie taka. Jak już pisałam na fb, w tym roku zamierzam działać. Dotyczy to zarówno górnolotnych tematów, jak i tych całkiem przyziemnych jak stopy! A od jakiegoś czasu działanie to wspomaga firma Scan Anida.

Scan Anida…

to kosmetyki naturalne kilku marek : Acerin, Medi Soft, Sora oraz Anida. Dzięki  uprzejmości firmy na Spotkaniu Świadomych Blogerek trafiła do mnie całkiem spora paczuszka, w której obok kremu i masła do ciała marki Anida znalazły się kosmetyki do pielęgnacji stóp Acerin. Czytając o firmie nie dziwię się, że Iza zaprosiła ich do współpracy, doskonale bowiem wpisują się w założenia organizowanego przez nią spotkania. Tym lepiej dla mnie, bo wiem, że moje stopy są bezpieczne. 

Co urzekło mnie już na początku znajomości z tą firmą? Zapach, delikatny, wręcz elegancki bym powiedziała. Czuć dokładnie tą świeżość i naturalność. Brzmi jak banał prawda? Ale tak jest naprawdę. Pisząc mam na twarzy nałożony krem z olejkiem arganowym i cały czas czuję, jak on pięknie pachnie! To samo dotyczy maski do stóp, czy też masła do ciała. Zapachy są subtelne, naturalne, nie przeszkadzają mi, bo nie czuć w nich pospolicie mówiąc „chemii”.

Mój początkowy zamysł był taki, aby Wam pokazać moją pielęgnację stóp – jednak w oparciu o dobrą politykę bloga oraz myśląc o firmie Scan Anida odpuściłam 😉

Dużym plusem kosmetyków jest ich wydajność – krem również doskonale się rozprowadza i wchłania, przez co na skórze pozostaje tylko niewidoczna dla oka, ale dająca uczucie nawilżenia warstwa kosmetyku. Przyznam Wam, że gdy nie miała, kremu Laury pod ręką, zdarzyło mi się użyć tego – jej skóra nie odczuła tego w żaden sposób, kosmetyki są delikatne, nie podrażniają nawet tak delikatnej skóry, jaką jest skóra dziecka (oczywiście nie  namawiam do stosowania u dzieci, sama zrobiłam to chyba dwa razy, gdy naprawdę nie miałam jej kosmetyków pod ręką).

Co do kosmetyków do stóp, krem przeciwko poceniu się stóp na pewno przyda mi się bardziej w porze letniej, jednak maska oraz spray weszły do niemal codziennej pielęgnacji. Maskę stosuje trzy razy w tygodniu – stopy są nawilżone, ich kondycja znacznie uległa poprawieniu. Spray stosuję w te dni, gdy jestem długo na nogach. Nie zdarza się to codziennie, nie wiem więc czy działałby tak samo gdyby stosowany był codziennie – jednak polecam do wypróbowania. stosowałam kiedyś krem do stóp z wyciągiem z kasztanowca, tutaj mam ten sam efekt na koniec dnia, bez smarowania, wystarczy użyć spray na obolałe i zmęczone nogi.

Ostatnio myśląc już przyszłościowo szukałam, gdzie stacjonarnie można kupić te kosmetyki. Chyba najlepiej szukać po dużych drogeriach Natura – w mniejszej znalazłam kosmetyki Acerin, jednak Anidy nie było, a mi kończy się właśnie krem do twarzy.

Jeżeli lubicie efekt gładkich stóp serdecznie Was zapraszam – warto spróbować, szczególnie gdy macie problem z przesuszającą się skórą. Ja jestem zadowolona z efektu. Dziękuję firmie jak i Izie za możliwość zapoznania się z kosmetykami 🙂

P1200524

P1200525

P1200527

P1200529

P1200531

P1200532

P1200533

P1200535

P1200536

  • |