Kochany Tatusiu…!

Tatusiu, jest tak rano a Ty znowu mnie budzisz, kiedy ja jestem jeszcze taka śpiąca. Mówisz coś o mleczku, że dla mnie zrobiłeś, że już pora wstawać bo dzieci na mnie czekają w żłobku. A ja chcę spać. Ale jak widzę uśmiech na Twojej twarzy i to jak próbujesz mnie przekonać, że już pora wstawać robi mi się tak przyjemnie i Cię słucham. Siadam na łóżeczku, a Ty mówisz do mnie to ładne słowo, którego tak często z mamusią używacie: „Kochanie”.

Piję i obserwuję Ciebie, widzę jak na mnie parzysz i lubię to Twoje spojrzenie. Zmieniasz mi pieluszkę, ubierasz mnie. Ostatnio trochę Ci grymaszę, mówię, że tych spodenek nie chcę założyć, a Ty wtedy robisz taką zagubioną minę i szukasz w szafie czegoś innego. Przepraszam Tato, ale jestem już duża i sama wiem, co pasuje do tej bluzeczki w paski, a co do tej z myszką. Ale Ty jesteś spokojny, nie denerwujesz się na mnie, że tak wymyślam, tylko cierpliwie szukasz i pytasz mnie o zdanie. Ubieramy się i mówisz, że pora wychodzić. Zawsze przypominasz mi, żebym dała mamie buziaka przed wyjściem. Czasami się ze mną kłócisz, kiedy ja chcę zabrać ze sobą wszystkie moje Pipi do żłobka, albo tego dużego misia z którym lubię spać. Pozwalasz tylko na jednego z nich, i zawsze dajesz mi taki trudne zadanie, żebym wybrała. Robię to, bo wiem, że jak za długo będę się kłócić z Tobą, to spóźnisz się do pracy.

Czasami pozwalasz mi się po drodze pobawić tymi guziczkami w samochodzie. Lubię to, czuję się taka ważna i taka mądra, bo potrafię już sama włączyć radio w samochodzie. Mama się śmieje, że nawet ja już umiem zmieniać biegi, a ona nawet nie wie do czego są. Lubię z Tobą jeździć Tatusiu. Jak zostawiasz mnie w żłobku udaję, że nie zwracam na to uwagi, ale tak naprawdę już za Tobą tęsknie, bo wiem, że czasami jest tak, że widzę Cię dopiero za kilka dni. Mama zawsze wtedy mówi, że Tatuś pracuje i wróci za parę dni. Smutno nam bez Ciebie, wszystko wtedy robimy same. Bardzo lubię jak wracasz do domu z pracy każdego dnia. Pamiętasz, jak kiedyś pojechałeś i nie było Cię aż cztery dni? Byłam na Ciebie troszkę zła i nie chciałam się z Tobą przywitać ani się bawić jak wróciłeś. Ja byłam wtedy smutna Tatusiu, bo po prostu bardzo lubię jak jesteś przy mnie. Dlatego zawsze piszczę jak słyszę domofon i wołam „tata”, bo nigdy nie wiem czy mamusia wie kto to przyszedł. Wolę jej powiedzieć, wtedy zawsze biegniemy razem, żeby otworzyć Ci drzwi. Czasami zdążymy, wybiegam wtedy na korytarz po Ciebie i krzyczę z radości tak głośno, żeby wszyscy w naszym bloku słyszeli, że już wróciłeś! Bo tak się cieszę. Bardzo lubię się do Ciebie tulić jak wracasz, Ty chyba też to lubisz, bo się uśmiechasz i mówisz, że mnie kochasz. To takie trudne słowa, jeszcze nie potrafię ich powiedzieć, więc tylko się uśmiecham i tulę do Ciebie jeszcze mocniej.

Lubię te wieczory, kiedy jesteś w domu. Czasami uda mi się wdrapać do Ciebie na kolana jak jesz obiad. Zawsze się ze mną dzielisz. Lubię jak mnie kąpiesz. Wiem, że czasami na Ciebie krzyczę i mówię, że masz sobie iść. Tak naprawdę zazwyczaj wtedy wpadam na jakiś fajny pomysł tak jak ostatnio, jak piłam wodę z wanny. Znam Cię i wiem że byś mi na to nie pozwolił, dlatego musiałeś wyjść. Ale za to posprzątałam po sobie zabawki z wanny, żebyś nie myślał że Cię nie lubię.

Kocham Cię Tatusiu, i wiem, że Ty też mnie kochasz. Widzę to, wtedy kiedy zabierasz mnie za zakupy. Ja wiem, że wtedy broję jak Ci uciekam albo jak pakuję zakupy do wózka zazwyczaj takie, których nie chcesz kupić. Ale ja tak lubię Twoją zdziwioną minę jak to widzisz i jak mówisz „Lauruniu tego nie!” To takie fajne Tatusiu! W sklepie można się super razem bawić.

Lubię jak mnie niesiesz do domu na barana. Mama tak nie robi, mówi, że jestem za ciężka, ale Ty dajesz radę! A ja wtedy tyle widzę! Jestem wtedy taka wysoka! Lubię też jak jeździmy na rowerku. Wiem, że na początku płakałam jak próbowałeś mi założyć kask, ale nie pamiętałam już, że będzie tak fajnie. Lubię słyszeć Twój głoś jak razem jedziemy i gonimy mamusię.

Lubię jak ze mną rysujesz i jak czytasz mi baje. I lubię z Tobą tańczyć. Dziękuję Ci, że tańczyłeś ostatnio kółko graniaste ze mną i z moją koleżanką. To było takie fajne!

Czasami mnie nie rozumiesz, wtedy mówisz, że mam się z Tobą nie kłócić. Jeszcze troszkę i nauczę się mówić tyle, żebyś mnie rozumiał. Staram się jak mogę, zresztą chwalisz mnie i mówisz, że jestem Twoją księżniczką i że jestem taką mądra. Zawsze Ci wtedy przytakuję, no bo skoro i Ty i mamusia tak mówicie, to na pewno jest prawda. Jak czasami Ci dokuczam i zabieram okulary denerwujesz się troszkę na mnie, ale szybko Ci przechodzi. Mówisz do mamy, że na mnie nie można się denerwować, bo jestem taka słodka i kochana. Lubię jak tak do mnie mówisz.

Czasami myślisz, że wolę mamusię, bo idę się do niej tulić, a Tobie każę odejść. Albo jak mnie coś boli, to chcę być z mamusią. Ale nie martw się, to nie dlatego, że Ciebie kocham mniej. Po prostu potrzebuję Ciebie i mamusię po równo, ale za każdym razem do czegoś innego. Pamiętasz jak kiedyś zasypiałam tylko z Tobą? Teraz czasami mam ochotę, żeby to mamusia przy mnie siedziała, dlatego czasami tak krzyczę.

Bardzo Cie Tatusiu kocham! I bardzo dziękuję, za każdą chwilę którą ze mną spędzasz. Bez tych chwil byłoby mi bardzo smutno, bardzo lubię być Twoją małą księżniczką!

  • |