Kacperiada- opowiadania dla łobuzów i nie tylko…

Ostatnimi czasy Laura coraz częściej pozwala czytać sobie na dobranoc, z czego bardzo się cieszę, bo dotąd bywały z tym problemy. Nadal nie czytam na dobranoc codziennie, ale w sumie większą część tygodnia dajemy radę. U Laury chyba trzeba czasu na rozbudzenie uczuć do książek. Poczekam 😉 A póki co, staram się wynaleźć takie książki, które będzie chętnie słuchała. Nie powiem, że bez znaczenia jest, czy dana książka podoba się również mi- o wiele milej siedzi się przy łóżku małej, gdy lektura jest przyjemna, niż gdy sama robię się senna i z trudem mam siłę utrzymać się na stojącym obok łóżeczka Laury krzesełku. 

Moim numerem jeden ostatnimi czasy jest rewelacyjna książka, w której w formie pamiętnika pisanego przez tatę, opowiedziane są losy i sytuacje z życia małego chłopca-Kacpra. To zbiór opowiadań Grzegorza Kasdepke „Kacperiada. Opowiadania dla łobuzów i nie tylko…” wydawnictwa Literatura.

Kacper jest nieco starszy od Laury i chodzi do przedszkola. Tata opisuje różne sytuacje  z ich życia codziennego. Ich zabawy, anegdotki, niekiedy problemy z jakimi się spotykają. Wszystko pisane jest z humorem i takim językiem, że czyta się to bardzo przyjemnie.

Każda historyjka to od dwóch do kilku stron opowiadania. Niektóre z nich, kończą się morałem, co jest dodatkową wartością dla książki. Czytając zdarzało mi się, że myślałam sobie, że to historie z życia, jednak bywają i takie, które ewidentnie widać, że zostały przez autora wymyślone, bo są nieco przesadzone. Nie zmienia to faktu, że nadal czyta się je bardzo dobrze. Bardzo lubię książeczki z humorem, które przy okazji uczą, a ta właśnie do takich należy.

Bardzo podoba mi się również to, że sposób, w jaki jest napisana, zmusza mnie do odpowiedniej intonacji podczas czytania na głos, przez co Laura jest zasłuchana. Nie umiem tego dokładnie wyjaśnić, ale gdy czytam bajki czy baśnie, wydaje mi się, że mój głos i to, jak czytam, brzmi sztucznie. Tutaj bardzo akcentuję niektóre wyrazy, ale robię to bardzo naturalnie, bo po prostu inaczej tej książeczki czytać się nie da, przez co mi czyta się przyjemniej, a Laurze lepiej się słucha. Nawet Pan T. który miłośnikiem czytania na głos nie jest, tą książeczkę czytał Laurze chętniej i przyznał, że faktycznie napisana została w fajnym stylu.

Polecam serdecznie, zarówno dla młodszych i starszych odbiorców. Szczególnie na jesienne wieczory, gdy śmiech od humoru w książeczce pomoże się nam rozgrzać.

Mieliście okazję sięgnąć ze swoimi pociechami po tą pozycję? Jeśli nie, a zaciekawiła Was, koniecznie dajcie lajka, niech jak najwięcej osób dowie się o chłopcu o imieniu Kacper 🙂

P1110107 (Copy)

P1110108 (Copy)

P1110110 (Copy)

P1110112 (Copy)

P1110113 (Copy)

  • |