Gry Alexander – dla każdego coś dobrego! „Mam Cię”, „Kto szybszy” oraz „Gdybyś był”

Od jakiegoś czasu spędzanie czasu z grami planszowymi jest jednym z ulubionych sposobów na zapełnienie wolnych chwil Laury. Zarówno ona jak i my bawimy się świetnie, a dodatkowo ćwiczymy spostrzegawczość i szybkość, myślenie i cieszymy się sobą.

Na Spotkajmy się w Gdyni w nasze ręce trafiły dwie gry firmy Alexander. Były to „Mam Cię!” oraz „Gdybyś był”. Po WMSB7 kolekcję powiększyła jeszcze gra „Kto szybszy”, na którą zresztą czaiłam się w Lidlu jakiś czas temu.

Nie wiem czy znacie którąś z tych pozycji, czy macie jakieś odczucia z nimi związane. Ja wiedziała, że jakość to norma u Aleksandra, więc wiedziałam, że gry będą interesujące. Czy się nie zawiodłam?

Jako pierwsza w ruch poszła „Mam Cię”, no bo zwierzęta, no bo kolorowa i reguły proste. O co chodzi? Chodzi o to, żeby jak najszybciej znaleźć drogę do innych zwierzątek – osoba, która to zrobi i jako pierwsza wskaże na zwierzątko, które zostanie spotkane w labiryncie, wygrywa.

Gra wykonana jest solidnie – gruby, lakierowany karton, więc możecie być spokojni, mimo częstego przekładania planszy posłuży na pewno długo.  Zabawa całkiem przyjemna, trzeba się rozgrzać, mój mózg nie zawsze pracuje tak szybko jakbym chciała, i bywa że Laura mnie wyprzedza! Gra od pięciu lat, ale i młodsze dziecko na chwilę da się wciągnąć. Pierwszy raz grałam tylko z Panem T. i bawiliśmy się też dobrze 🙂

Druga z gier „Gdybyś był” bardzo mi się z opisu podoba. Niestety Laura jest jeszcze za mała na nią, a my wciąż czekamy na okazję, by zagrać w nią ze znajomymi, ponieważ do gry potrzebne są co najmniej trzy osoby.  Instrukcję jednak przeczytałam i wiem, że ubaw będzie nieziemski! Z pewnością opis że gra jest „zadziorna” idealnie pasuje.

Gra „Kto szybszy” to coś, co Laurze od razu przypadło do gustu. Nie wiem czy Wasze pociechy też tak mają, ale Laura uwielbia mnie ogrywać, a tutaj często ma na to okazję. Było to zresztą widać na filmiku który wrzuciłam na Instagram. Zasady są proste, dziecko łatwo zapamięta. Laura potrafi sama przygotować zestawy elementów do gry, dzieli je, wyciąga plansze, i szybko załapała o co chodzi z tymi kolorowymi kostkami.

Gra ćwiczy spostrzegawczość, szybkość reakcji dziecka i spryt. Za pomocą kości losujemy kolor i rodzaj figury. Wygrywa osoba, która pierwsza weźmie ten element ze swojej kolekcji i umieści w odpowiednim miejscu na planszy. Gra genialna w swojej prostocie! Gwarantuję, że spędzicie dzięki niej wiele wesołych wieczorów!

Ja zwykle Alexander nie zawiódł. Ich gry są idealne zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Co więcej, gry dla dzieci niekiedy przerastają dorosłych (może to za duże słowo, ale gwarantuję, że dorosły może z dzieckiem przegrać i to bez celowego „podkładania” się.

W wasze ręce wpadło ostatnio coś ciekawego z  tej firmy? Pochwalcie się i napiszcie jak się gra sprawdza. My naprawdę teraz chętnie gramy i każda wskazówka co nabyć jest na wagę złota!

P1220063

P1220064

P1220065

P1220067

P1220068

P1220070

P1220071

P1220072

P1220073

P1220075

P1220076

P1220077

P1220078

 

  • |