Gdzie udać się z dzieckiem? Labirynt w Błędnych Skałach

Z dzieckiem można iść na plac zabaw, do sali zabaw, do kina czy restauracji. Można też zabrać je na nieco bardziej aktywną formę wypoczynku w górach! A dokładniej w Błędnych Skałach – w których ukryty jest niesamowity labirynt. Doskonały sposób na spędzenie wspólnie kilku godzin.

Jadąc do Pragi po kilku godzinach drogi wypadało zrobić przerwę. Jako, że droga to głównie siedzenie w aucie, chcieliśmy zapewnić sobie i Laurze nieco ruchu, dlatego postanowiliśmy udać się w okolice Kudowy Zdrój, gdzie znajduje się labirynt, bardzo niecodzienny, bo zbudowany ze skał.

Wchodząc po kamiennych schodach jeszcze nie wiemy, czego można spodziewać się dalej. A wierzcie mi, czekają na nas same niespodzianki! Niecodzienne piękne widoki, zachwycające figury skalne i zapierające momentami dech w piersiach przejścia pomiędzy nimi. Z początku miałam obawy związane z tym, czy Laura dojdzie do końca i czy przejścia nie będą dla niej zbyt trudne. Momentami było tak wąsko, że musieliśmy puścić jej rączkę i liczyć na to, że jest na tyle samodzielna, że da radę!

Jak to z dziećmi bywa, okazuje się że potrafią więcej i są zwinniejsze i bardziej sprawne niż nam się wydaje. Ich forma też jest znacznie lepsza niż nasza, do tego są mniejsze i szczuplejsze, przez to były momenty, że Laura nam po prostu przemykała dalej pomiędzy kolejnymi przejściami. Było nieco stresu ale niesłusznie, akurat w tych miejscach nie ma żadnych szczelin czy dołów, w  których Laura mogłaby utknąć.

Generalnie Laura zaskoczyła nas bardzo pozytywnie, nie było konieczności noszenia jej na rękach, przeszła wszystko sama. Dodatkowo słuchała się i rozumiała, że droga nie jest zwykła. Do tego miała świetną zabawę, skały i przejścia między nimi bardzo się jej podobały.

Sam labirynt to całe mnóstwo skał o wysokości nawet 11 metrów. Mieści się on na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Na szczególną uwagę zasługuje 9 skał, które mają swoje dość nietypowe nazwy: „Kurza stopka” czy „Wielka sala”. Chodząc można naprawdę podziwiać niesamowite kształty, niektóre przejścia wymagają poświęcenia i trzeba przechodzić na kolanach.

Trasa nie jest bardzo trudna, jednak w deszczu nie odważyłabym się tam wejść z Laurą. Przejście zajęło nam półtorej godziny, jednak mieliśmy dłuższy postój na kanapki i herbatę, poza tym z dzieckiem należy obejrzeć dokładnie każdy kamyczek. Normalnie jest to trasa na jakieś 30 minut.

Widoki z tarasów widokowych przez wejściem do labiryntu, a także po wyjściu z niego są przepiękne. Laura sama widząc taras biegła i wołała, że chce oglądać „widoki”. Czas tam spędzony był bardzo udany, z pewnością na długo zapamiętamy wspólne błąkanie się w labiryncie 🙂

Mieliście okazję odwiedzać to miejsce wspólnie z Waszymi pociechami? A może macie to dopiero w planach? Jesli tak, serdecznie polecamy!

p1180508n

p1180513n

p1180516n

p1180522n

p1180523n

p1180526n

p1180533n

p1180536n

p1180541n

p1180549n

p1180552n

p1180563n

p1180572n

p1180574n

p1180585n

p1180587n

p1180596n

p1180598n

p1180622n

p1180624n

  • |
    • Nigdy tam nie byłam. Widzę jednak, że warto 🙂 Laura to już bardzo samodzielna dziewczynka 🙂

      • Warto! za rok przemyślcie sprawę 😉

    • Bylismy tam z córką i znajomymi, dziewczynkom bardzo się podobało, a my osobiście znamy te miejsca od lat 🙂 Opisałam wakacje z sześciolatkami w Górach Stołowych, jak wiele można z takim dziećmi zobaczyć 🙂

    • Rośnie mała modelka 🙂

    • Mój syn była tam kilkakrotnie ze szkołą, zachwycony przywiózł masę zdjęć 🙂

    • Pamar Travel

      Po takim spacerze Dziecię pewnie spało snem kamiennym! Miejsce wygląda jak zaklęte 🙂

    • W okolicach Kudowy-Zdroju byłyśmy tylko raz 1,5 roku temu. Na pewno jednak tam wrócimy, by wybrać się w trasę tym labiryntem. Na pewno niezapomniane wrażenia 🙂