P1130416 (Copy)
Jak robić „lepsze” zdjęcia? Iść do szkoły – e-Akademia Fotografii

Tylko nie byle jakiej, pierwszej lepszej. Dobra szkoła-to przede wszystkim dobry nauczyciel, który pochwali kiedy trzeba, ale wytknie też błędy, byśmy wiedzieli, co robimy źle. Właśnie takiego nauczyciela znalazłam w e-Akademia Fotografii.

Zdjęcia na blogu pojawiały się od początku jego istnienia. Na początku robiłam je starym kompaktem, który dostałam kiedyś tam od mojego Taty. O jakości zdjęć, które robię, nie myślałam prawie wcale. Ważne, że była na nich uśmiechnięta buźka najpiękniejszej modelki świata – czyli Laury. Żyjąc dłużej w blogowym świecie, zauważyłam, że zdjęcia są ważne. Przyciągają wzrok, te piękne sprawiają, że chcemy zostać dłużej i rozkoszujemy oko, natomiast te (krótko mówiąc) brzydkie – odpychają.

Kupiłam nowy aparat. Niestety nie lustrzankę – po pierwsze nie było mnie na nią stać, po drugie – i tak nie potrafiłabym jej obsłużyć. Z pomocą miłego Pana w sklepie wybrałam model Panasonic Lumix, który umożliwia zabawę, próbowanie własnych ustawień. Ale….co z tego, skoro i tak w większości przypadków używałam automatu, bo pojęcia nie miałam jak poradzić sobie z programami S, A o trybie manualnym już nawet nie wspomnę.

Na szczęście trafiłam do szkoły fotografii. Był to jeden z moich ważniejszych i mądrzejszych kroków w ostatnim czasie. Szkoła nazywa się e-Akademia Fotografii, lekcje odbywają się online. Jednak wszystko jest tak, jak być powinno. Jest temat lekcji, jest materiał do przyswojenia, jest praca domowa i jest nauczyciel, który tą pracę domową ocenia. Jako zupełnie początkujący fotograf-amator biorę udział w kursie zupełnie podstawowym. Od czegoś trzeba zacząć, a podstawy są najważniejsze, jeśli myślimy o dalszym rozwoju.

Co mogę powiedzieć pod koniec mojego pierwszego fotograficznego kursu?

Po pierwsze – nauczyciel – Małgosia – motywuje do pracy, podpowiada, krytykuje, nie słodzi, tylko jest szczera. Pomaga – co jest bardzo ważne, jeśli jest się osobą taką jak ja, która pojęcia nie ma co to czas naświetlania (już teraz wiem 😉 ).

Po drugie – po roku posiadania aparatu sięgnęłam do jego instrukcji obsługi. I nie śmiejcie się, po rozmowach z kilkoma osobami-blogerami na dodatek, okazało się, że większość tego nie robi. Ludzie często kupują aparat – niekiedy naprawdę drogi i dobry i zapominają o instrukcji obsługi.

Po trzecie – nauczyłam się, co to wartość przesłony, czas naświetlania, ekspozycja. O ISO i zasadzie trójpodziału, małą teoretyczną wiedzę miałam wcześniej, jednak czy stosowałam ją w praktyce? Hmmm… odpowiedzi chyba się domyślacie. Właśnie te rzeczy, które wymieniałam, obejmuje podstawowy kurs fotografii. Uważam, że to całkiem spora porcja wiedzy dla kogoś, kto poznaje swój aparat.

Po czwarte – zaczęłam czerpać radość z robienia zdjęć. Wciąż się uczę, jednak zmienił się sposób, w jaki „biorę się” do robienia zdjęć. Zapomniałam o lampie błyskowej, „bawię się” ustawieniami własnymi, sprawdzam, kombinuję. Pamiętam, że na jedną z lekcji zrobiłam ponad 2000 zdjęć, z których ciężko było mi wybrać 3 do oceny. Jednak te kilka godzin z aparatem w ręku stanowiło doskonałą lekcję pokory i było doskonałym szkoleniem dla mojej osoby.

Po piąte – powoli wchodzi mi w nawyk ocena tła, na którym robię zdjęcie, kompozycja. Zwracam coraz większą uwagę na szczegóły (do tej pory na większości zdjęć Laura miała poobcinane ręce, nogi, albo coś wyrastało jej z głowy). Powolutku małymi kroczkami, wchodzi mi to w nawyk. Zaczynam też robić selekcję zdjęć – nie uważam już, że każde na którym jest Laura, jest piękne. Uczę się oceniać jakość zdjęcia, a nie osobę która na nim jest.

Wiem, że jeszcze długa droga przede mną. Wiem, że zdjęcia które teraz robię, nie są jeszcze tak dobre, jak powinny być. Ale wiem też, że dzięki kursowi, jestem o duży krok do przodu. Rozwijam się, uczę się i może za jakiś czas będę miała odwagę kupić lustrzankę :). Póki co będę ćwiczyć z moim aparatem tak długo, aż uznam, że jestem gotowa na kolejny krok.

Jeśli tak jak ja, chcielibyście rozwijać skrzydła, chcielibyście nauczyć się jak robić lepsze zdjęcia, serdecznie zachęcam Was do podjęcia tego kroku, jakim jest udział w kursie. W e-Akademia Fotografii są kursy zarówno podstawowe, jak i te dla osób bardziej zaawansowanych.

Jeszcze jedną, ważną zaletą kursu jest to, że jest on elastyczny. Można odrobić dwie lekcje jednego tygodnia, a później mieć tydzień przerwy, jeżeli akurat tak potrzebujecie. Całość trwa około 8 tygodni.

Na koniec kilka przykładów zdjęć robionych przed kursem i w jego trakcie. Tak jak mówiłam, wciąż pracuję nad jakością, ale sama widzę postępy, jakie zrobiłam w tym czasie.

Zapraszam Was do polubienia profilu e-Akademia Fotografii na facebooku, oraz do odwiedzenia strony akademii, gdzie można zapoznać się z propozycjami kursów.

Tak było (zdjęcia wybrałam w pięć minut spośród dużych zbiorów, jakie mam-nie są więc specjalnie wybrane jakieś „najgorsze”):

kolaz (Copy)

Tak jest teraz:

P1130072 — kopia (Copy)

P1090630 (Copy)

P1090670 (Copy)

12557010_571050626378069_1132658668_o

 

P1130416 (Copy)

Do ideału brakuje, ale nawet ja widzę różnicę. Jeśli tak jak ja, zauważasz, że zmienił się sposób, w jaki robię zdjęcia, polub ten post i koniecznie zajrzyj do szkoły e-Akademia Fotografii, na pewno znajdziesz tam kurs odpowiedni dla siebie!

logo-e-akademia-fotografii

  • |
    • Emila Domańska

      dziękuje za post, też myślę o kursie od dłuższego czasu, różnicę widać gołym okiem, fotka w podskoku i z rozwianymi włosami-REWELACJA PEŁEN PROFESJONALIZM, jak na moje nieprofesjonalne oko 😉

      http://emilyhomegabrysiaiolek.blogspot.com/

      • nie ma co myśleć! ja żałuję, że nie robiłam kursu wcześniej, bo teraz czeka mnie sprzątanie bloga 😉 dziękuję za komplement, pochwałą dużo dla mnie znaczy!

    • Noo, postęp jest widoczny jak na dłoni! Te pierwsze zdjęcia kojarzą mi się po prostu z albumami rodzinnymi, te drugie to już trochę wyższa półka. 😉
      Też ostatnimi czasy jestem zmuszony do robienia w miarę ładnych, cieszących oko zdjęć. To rzeczywiście nie takie hop. Ale żeby zapisać się na kurs, potrzebny jest pewnie aparat, a ja śmigam tylko z telefonem. 😉

      • hmmm w sumie w telefonie też niektóre parametry można ustawić, ale z pewnością zdecydowanie lepiej uczyć się z aparatem 😉

    • Skusiłaś mnie dodaję stronę e-akademii do ulubionych i zbieram na aparat

    • Brawo. Widać postępy, widać juz pewne naciśnięcie migawki. Przemyślane kady. Brawo.

      • Takie słowa od fotografa-bezcenne! Dziękuję bardzo!

    • Justyna

      Nigdy nie wierzyłam w naukę on-line… ale widać byłam w błędzie! Albo po prostu Ty trafiłaś na naprawdę dobrą szkołę! Poprawa samego pomysłu na zdjęcie, jak i jakości jest znaczna-patrząc na Twoje dokonania! Naprawdę brawo 🙂 Poza tym widać, że odkryłaś swoją kolejna pasję, co? Ja też uwielbiam bawić się fotografią i wiem, że nie każdy pomysł da się zrealizować (może da, ale późniejsze krytyczne oko odrzuca efekty pracy)! Moja propozycja? Postawić w kuchni słoik z napisem: kolejne marzenie! I zbierać na lustrzankę! Chyba jesteś na nią gotową :*

      • Dziękuję kochana!!!!! a pomysł ze słoikiem bardzo ciekawy, może spróbuję, może ktoś wrzuci trochę grosza

    • Od wizyty w Toruniu czekałam na tego posta ;D Robisz postępy! Chyba się skuszę na taki e-kurs :]

      • Dzięki 🙂 Jeszcze nie jest tak, jakbym chciała, ale małymi krokami do celu 😉

    • Widać ogromny postęp! Ale najbardziej spodobało mi się, że zaczęłaś czerpać radość z robienia zdjęć! 🙂 Każdy kiedyś zaczynał, jak ja patrzę na swoje pierwsze zdjęcia to mi za niektóre wstyd, a dziś zarabiam tym na życie 🙂

      • Dziękuję! I gratuluję sukcesu i ogromu pracy, który pewnie włożyłaś aby robić to co kochasz.

    • Maluch w domu

      Też mam panasonic lumix, instrukcję czytałam ale niewiele mi to pomogło. Na manualnym fotografowanie to i tak dla mnie czarna magia! Na automacie czasem coś fajnego się uda. A szczerze dopiero na jednym ze spotkań zostałam uswiadomiona jak wazne są zdjęcia na blogu bi wcześniej wrzucałam byle co. Nie powiem, że teraz jest super, ale trochę więcej wagi do tego przywiązuje

      • Ja dzięki kursowi 90% robię teraz ustawiając sama wszystkie parametry. Wiadomo, nie zawsze jest tak jakbym chciała, ale gdy już uda się, gdy zdjęcie nadaje się do pokazania, satysfakcja jest ogromna!

    • Instrukcję mojego Nikona czytałam kilka razy, dało to trochę ale najwięcej pomaga ćwiczenie – praktyka, praktyka i praktyka

      • Wiadomo, praktyka czyni mistrza, jednak żeby ćwiczyć, trzeba wiedzieć chociaż trochę z czym się zmagamy. Sama instrukcja wiele nie da, ale jeżeli jest ktoś, kto rozwieje wątpliwości, to już dużo!

    • Instrukcji nie czytałyśmy, aczkolwiek same widzimy różnicę i też więcej zdjęć wyrzucamy, bo mają ,,niewłaściwą kompozycję” 😛 A na poważnie, pewnie kiedyś się skusimy na taki kurs online, wiedzy nigdy za wiele.

      • Musicie spróbować, im szybciej tym lepiej, później będziecie żałować, że tak długo czekałyście 🙂

    • Oh, marzy mi się taki profesjonalny kurs :). Na początku też nie przykładałam uwagi do zdjęć, to znaczy zawsze starałam się, żeby były estetyczne, zwracałam uwagę na tło, itp, ale o jakości nie myślałam wcale :). Z czasem oglądając inne zdjęcia, zaczęłam coraz bardziej strać się robić lepsze zdjęcia :). No i tak uczę się do dziś. Nadal nie jest super, ale o niebo lepiej niż było kiedyś 🙂

      • Taki kurs rozjaśnia wszystko w głowie, układa pewne rzeczy i mobilizuje do pracy! Zachęcam, warto!

    • Bardzo mi się podoba sam fakt spisania wniosków, oprócz oczywiście tego, że okiełznałaś fotografię! 8 tygodni i tyle wniosków to super wynik! A lustrzankę warto mieć, jak chce się inwestować w obiektywy. Poza tym Twoja hybryda jest wystarczająca 🙂
      PS Aby mieć dodatkowego kopa na codzienne robienie zdjęć, to polecam jedną z aplikacji, które „wymagają”, aby się zrobiło zdjęcie każdego dnia i dołączyło do miesięcznego albumu 🙂 Np. „Project 365” 🙂

      • ojej, ciekawa sprawa! Ale zdjęcie robi się telefonem? Bo aplikacja kojarzy mi się z telefonem od razu

    • Super sprawa taki kurs 🙂 Zdecydowanie coś dla mnie!

      • W takim razie nie ma co się zastanawiać! Tylko trzeba się zapisać. Warto, ja jestem bardzo zadowolona.

    • Kinga C

      Teraz jest o niebo lepiej! Mi również przydałby się taki kurs 🙂

      • Bardzo dziękuję i zapraszam do szkoły, ja jestem zadowolona i polecam z czystym sumieniem 🙂

    • Ja również widzę różnicę i gratuluje postępów! Ja uwielbiam fotografować i jest to dla mnie czysta przyjemność. Nie korzystałam z żadnych kursów, ale może teraz spróbuję ;). Nie zapominaj, że to zabawa :).

      • dziękuję! wiem, że to przede wszystkim zabawa, ale satysfakcja jak widzi się postępy mimo wszystko ogromna 🙂

    • Po przeczytaniu Twojego wpisu myślę, że po sezonie zabiorę się za naukę fotografii 🙂