Czas leci… album mojego dziecka

Muszę powiedzieć, że trudno nadrobić 4 miesiące. Jest tyle rzeczy które się wydarzyły, spróbuję wszystko tu przekazać.

Dzisiaj wspomnę, że zainspirowana pomysłem Ani z blogu pamietnikmamy.pl zakupiłam sobie „album mojego dziecka. Dziewczynka”. Naprawdę rewelacyjna sprawa, oprócz albumu pełni też rolę takiego pamiętnika, który uzupełniamy my, rodzicie, ale jest on o dziecku-o pierwszej kąpieli, o rodzinie, są tam miejsca na różne informacje z okresu pierwszego roku dziecka. Jest też drzewo genealogiczne do uzupełnienia.

Oczywiście jest też miejsce na tradycyjne zdjęcia, tak jak album przystało. Po kawałku staram się wypełniać wolne miejsca, ale nie jest to łatwe. Trzeba po pierwsze pamiętać, że w ogóle mamy taki album, po drugie trzeba pamiętać na co były miejsca, na jakie informacje, i po trzecie trzeba umieć je znaleźć bo album jest spory naprawdę.
Ale jaka frajda, szczególnie jak przy miejscu na pierwsze słowa mamy i taty okazuje się, że tatuś kompletnie nie pamięta, był w takim szoku że tak naprawdę wielu rzeczy nie pamięta z tego dnia 🙂
  • |