Z Biblioteczki Laury – Animal ABC, podręcznik do nauki alfabetu angielskiego

Mam w domu czterolatkę. Laura jest ciekawa świata, coraz częściej domaga się uczenia jej literek, bo chciałaby sama pisać i czytać. Sposoby na to są różne. Staramy sie działać tak, aby traktowała wszystko w formie zabawy, na sztywną naukę przyjdzie czas w szkole, a teraz póki możemy korzystamy z jej wyobraźni i chęci, by w jak najbardziej przystępny dla niej sposób wprowadzać ją powoli w świat literek.

Jako, że język angielski jest obecny w życiu już niemal na każdym kroku, a Laura ma z nim styczność ponad połowę swojego życia, nie zapominamy również o nim. Kiedy tylko istnieje taka możliwość przemycamy jej zabawy słowne, prowadzimy krótkie rozmowy, puszczamy piosenki w tym języku. Kolejnym krokiem jest wprowadzanie alfabetu angielskiego. Piosenkę o angielskim alfabecie potrafi zaśpiewać już niemal całą, jest bowiem z nią obecna w trakcie zajęć w przedszkolu, a także występuje w wielu zabawkach, które towarzyszą Laurze. Obecnie staramy się iść etap dalej i powolutku, w bardzo przyjazny sposób pokazujemy jej literki pisane.

Jak uczyć literek?

Idealnym rozwiązaniem do tego celu jest ilustrowana książeczka, a właściwie podręcznik, o którym chciałam Wam dzisiaj napisać kilka słów. Książka „Animal abc – book to look” to ilustrowany podręcznik do nauki alfabetu angielskiego, autorstwa utalentowanej mamy – Gabrieli Rzepeckiej-Weiß, która jest anglistą i ilustratorką (i nie tylko, ale tutaj to jest najistotniejsze), do tego mamą dwójki dzieci (co dla mnie nie jest bez znaczenia, bo kto inny zrozumie potrzeby dziecka jeśli nie mama?). Jej autorska książeczka „Animal abc” zajęła I miejsce w kategorii książek obrazkowych dla dzieci do lat 5 konkursu Royal Dragonfly Book Award w roku 2016 w USA. W roku 2017 w konkursie Creative Child Award wygrała w kategorii książek  edukacyjnych zostając Edukacyjną Książką Roku 2017.

„Animal abc” – o co tu chodzi?

Jest to książka formatu a4, w sztywnej okładce, zawierająca alfabet angielski. Ale jak pięknie ilustrowany! Każda z literek jest przedstawiona jako zwierzę. Literkę „A” tworzy aligator, literkę „R” królik – czyli pierwsze literki angielskiej nazwy zwierząt. Dzięki takiemu przedstawieniu, literki są bardzo przyjazne i zachęcają dziecko do przeglądania książeczki. Wiecie, że jestem fanką książek, w których tekstu jest mało, lub nie ma go wcale. Takie egzemplarze pozwalają na ciągłe modyfikowanie formy czytania czy też zabawy z daną pozycją. Tak jest i w tym przypadku. Gdy zaczynałyśmy z Laurą, skupiłyśmy się na literkach, opowiadałam jej po polsku co jest na obrazkach i dlaczego literki wyglądają tak, a nie inaczej.

Nauka w formie zabawy

Obecnie modyfikujemy w różny sposób czas spędzony z „Animal abc”. To właśnie uroki tego typu książeczek, możemy dowolnie je wykorzystywać, skupiając się na tym, co dziecko lubi najbardziej. Dlatego teraz albo czytamy sobie nazwy zwierzątek, dzięki czemu przyswajamy sobie angielskie słówka, ćwiczymy wymowę angielskiego alfabetu, niekiedy zwyczajnie oglądamy obrazki – w końcu dziecko szybko zapamiętuje, gdy syczymy jak „snake”, po kilku razach pamięta, że literka, którą przedstawia wąż, to literka „S”. Do tego do kolekcji dochodzi słówko w języku angielskim.

Zdarza się, że próbuję jej opowiadać nieco po angielsku patrząc na obrazki. Ostatnio załapała, i sama potrafiła po angielsku powiedzieć, że „ta literka jest duża, a ta mała”. Bywają dni, że Laura sama sobie przegląda książki – sięga po rożne pozycje, ale ta również jest dla niej interesująca. Dlatego właśnie cenię takie książki, które są bardzo elastyczne i potrafią zadowolić różne dziecko.

Pomoc w przedszkolu

Gdy pierwszy raz przeczytałam o tej książeczkę, od razu pomyślałam, że byłaby idealnym rozwiązaniem dla przedszkoli. Panie nauczycielki w tak przystępny sposób przekazują dzieciom wiedzę, że już oczami wyobraźni widzę jakie historie i wierszyki dopowiadają do poszczególnych obrazków i tym samym wprowadzają dzieci w świat alfabetu. Osobiście uważam, że prowadzonych w ten sposób zajęć, które bardziej przypominają zabawę niż naukę, nigdy dość! Nie jestem za męczeniem małych główek nadmiarem informacji, ale sami wiecie, że dzieci chłoną wiedzę jak gąbki, są ciekawe i wystarczy naprawdę odpowiednio im ją przekazać, aby była to bardziej zabawa, a nauka przy okazji. Dlatego gdyby to ode mnie zależało, książka ta znalazłaby się na wyposażeniu każdego przedszkola, jako rewelacyjna pomoc we wprowadzaniu dzieci do świata literek.

Dlaczego warto?

Cieszę się, że ta pozycja znalazła sie na półce Laury z kilu względów. Najmniej ważne chyba są walory estetyczne – bo książka jest naprawdę świetnie wydana. Ilustracje w środku to już sprawa nie tak banalna – rysunki są po prostu ładne i przyjazne dla oczu dziecka, nie odstraszają a wręcz zachęcają do oglądania zwierzątek.

Walory edukacyjne to podstawa, którą możemy modyfikować i w zależności od potrzeb dziecka przesuwać niewidzialny suwak od zabawy do nauki, dostosowując warunki do chęci i możliwości dziecka. Jak każda z książek o niewielkiej ilości tekstu tylko od nas zależy, jak i na ile wyciśniemy z niej to co najlepsze.

Zaciekawiłam Was? Zerknijcie na stronę wydawnictwa, zobaczcie co proponują i pozwólcie dzieciom na przyjazny start do świata alfabetu 🙂

 

 

 

  • |
    • Agata Wierzgacz

      Świetna książeczka 👍 Laura super sobie radzi 👏

    • Joanna Jadczuk

      Super! Chętnie zasięgniemy po tą książkę. U nas trochę za wcześnie, ale to może być świetny pomysł na prezent dla dziecka.

    • Mam dziecko w podobnym wieku i też uważam, że najlepszą formą nauki jest zabawa 🙂 Książeczka wygląda ciekawie, fajne ilustracje 🙂

    • Ann

      Książeczka wygląda naprawdę fajnie 🙂

    • Super! Nie dość, że uczy literek to jeszcze nazw zwierząt, co by nam się bardzo przydało 🙂

    • Sylwia Basa

      Super ksiażeczka, muszę chyba siostrze taką sprawić 😀

    • Ciekawa książka. Też uważam, że największe efekty daje nauka przez zabawę 🙂

    • Aleksandra Michalska

      Nie ma to jak nauka po przez zabawę. Ja również chcę uczyć moje dziecko angielskiego bo wiem że na 100% w życiu jej się to przyda.

    • Karolina

      Wygląda super. Pozdrawiam

    • bardzo fajna książeczka. Tomcio też chętnie poznaje literki i nowe słowa 🙂

    • Córa już umie pisać?

    • Świetne! Sama uczę angielskiego w przedszkolu i szkole podstawowej i wiem jak trudne jest dla dzieci samo zrozumienie, że inaczej czytamy te same literki w innym języku. Ta książeczka naprawdę jest super.